Reklama

Reklama

Turniej ATP w Miami: Jerzy Janowicz za burtą

Rozstawiony z numerem 21. Jerzy Janowicz przegrał z Brazylijczykiem Thomazem Belluccim 6:7 (5-7), 6:3, 3:6 w drugiej rundzie tenisowego turnieju ATP Masters 1000 na twardych kortach w Miami (z pulą nagród 4,330 mln dol.).

Polak spotkał się z Belluccim po raz drugi. W październiku ubiegłego roku w ćwierćfinale halowej imprezy ATP Tour - Kremlin Cup w Moskwie Brazylijczyk także był lepszy - wygrał 6:4, 7:6 (7-3).

22-letni Polak dobrze rozpoczął trwającą prawie 2,5 godziny rywalizację z trzy lata starszym rywalem, przełamując go w trzecim gemie. Jednak przy stanie 4:2 zajmujący 24. miejsce w rankingu ATP World Tour łodzianin stracił koncentrację i zaczął popełniać niewymuszone błędy, posyłając proste piłki w siatkę. W sumie Polak miał aż 10 podwójnych błędów serwisowych, podczas gdy jego rywal tylko cztery.

Reklama

40. na świecie Brazylijczyk doprowadził do tie-breaka, w którym zwyciężył 7-5, choć Polak obronił w sumie sześć piłek setowych.

W drugiej partii Janowicz wygrał trzy pierwsze gemy i wydawało się, że pewnie zmierza po zwycięstwo. Kolejne trzy należały jednak do Bellucciego, który przy stanie 3:2 potrzebował interwencji lekarzy z powodu bólu kręgosłupa. Później jednak warunki znów dyktował Polak i doprowadził do wyrównania, wygrywając seta 6:3.

Potem inicjatywę znów przejął Bellucci i choć nie był bezbłędny, wystarczyło to, by wyeliminować łodzianina z turnieju. Trzeci set zakończył się wynikiem 6:3 dla Brazylijczyka.

Janowiczowi nie pomogła nawet jego główna broń, czyli potężne serwisy. W całym meczu zaliczył wprawdzie dziewięć asów, ale dokładnie tyle samo miał rywal.

Kolejne błędy i niepowodzenia coraz bardziej wyprowadzały z równowagi młodego polskiego zawodnika, który często kłócił się z sędzią, czym odwrócił przeciwko sobie większość publiczności. Kibice w Miami wyraźnie sprzyjali tenisiście z Ameryki Południowej, entuzjastycznie reagując na każde jego udane zagranie.

Wcześniej z rywalizacji odpadł Łukasz Kubot, który przegrał z rozstawionym z numerem 17. Amerykaninem Samem Querreyem. 30-letni zawodnik nie zakończył jeszcze udziału w turnieju w Miami, ponieważ w parze z Janko Tipsarevicem zmierzy się z deblistami z Wielkiej Brytanii Colinem Flemingiem i Jonathanem Marrayem. Jeśli polsko-serbski duet wygra, w drugiej rundzie może trafić na Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego (nr 8.), o ile ci uporają się z brazylijsko-argentyńską parą Bellucci i Horacio Zeballos.

Wyniki piątkowych spotkań drugiej rundy:

Thomaz Bellucci (Brazylia) - Jerzy Janowicz (Polska, 21)     7:6 (7-5), 3:6, 6:3 

Jarkko Nieminen (Finlandia) - Martin Klizan (Słowacja, 27)   6:2, 6:2

Jo-Wilfried Tsonga (Francja, 6) - Viktor Troicki (Serbia)    7:6, (7-6), 6:3

Andreas Seppi (Włochy, 16) - Aljaz Bedene (Słowenia)         7:5, 5:7, 7:5

David Goffin (Belgia) - Philipp Kohlschreiber (Niemcy, 18)   7:6 (7-5), 4:6, 6:2

Sam Querrey (USA, 17) - Łukasz Kubot (Polska)                4:6, 6:3, 6:3

Richard Gasquet (Francja, 8) - Olivier Rochus (Belgia)       7:5, 6:2

Andy Murray (Wielka Brytania, 2) - Bernard Tomic (Australia) 6:3, 6:1

Nicolas Almagro (Hiszpania, 19) - Guido Pella (Argentyna)    6:0, 6:3

Michaił Jużny (Rosja, 28) - Lu Yen-Hsun (Tajwan)             6:3, 1:6, 6:0

Grigor Dimitrow (Bułgaria, 29) - Simone Bolelli (Włochy)     6:4, 1:1 krecz Bolellego


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL