Reklama

Reklama

Turniej ATP w Delray Beach. John Isner odpadł i zrezygnował z Australian Open

Amerykański tenisista John Isner przegrał z rodakiem Sebastianem Kordą 3:6, 6:4, 3:6 w ćwierćfinale turnieju ATP w Delray Beach (pula nagród 418 tys. dol.). Poinformował też, że nie zagra w Australian Open. Wcześniej awans do kolejnej etapu wywalczył m.in. Hubert Hurkacz (4.).

Zajmujący 25. miejsce w rankingu ATP Isner (rozstawiony w Delray Beach z numerem drugim) oraz 119. w tym zestawieniu Korda to przedstawiciele dwóch różnych pokoleń amerykańskiego tenisa. Podczas imprezy na Florydzie górą był młodszy o 15 lat od rywala syn znanego przed laty Czecha Petra Kordy.

Reklama

35-letni Isner przekazał później, że rezygnuje z udziału w rozpoczynającym się 8 lutego wielkoszlemowym Australian Open ze względu na mające obowiązywać podczas tej imprezy obostrzeń w związku z Covid-19. Zawodnicy po przybyciu będą musieli wcześniej przejść dwutygodniową kwarantannę, a pokoje hotelowe wolno im będzie opuszczać na pięć godzin, które będą mogli wykorzystać na trening.

"To nie była dla mnie łatwa decyzja. Długo i intensywnie nad tym myślałem, ale czuję się dobrze ze swoim wyborem. Na tym etapie kariery i życia chciałbym móc podróżować z moją rodziną. Teraz w Australii nie byłoby to możliwe. Rozumiem to, ale nie chcę być rozdzielony z bliskimi tak długo i dlatego zdecydowałem się zostać w domu" - uzasadnił gracz, który w ostatnich 13 latach tylko raz nie brał udziału w zmaganiach w Melbourne.

Tegoroczne eliminacje Australian Open wyjątkowo odbywają się poza tym krajem. Mężczyźni walczą w Dausze. We wtorek poinformowano, że z powodu pozytywnych wyników testów na obecność koronawirusa wykluczeni przed drugą rundą zostali Amerykanin Denis Kudla i Argentyńczyk Francisco Cerundolo.

Rywalem Kordy w półfinale w Delray Beach będzie Brytyjczyk Cameron Norrie, który odprawił występującego z "ósemką" reprezentanta gospodarzy Francesa Tiafoe 6:0, 3:6, 6:4.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie!

Sprawdź!

Hurkacz zapewnił sobie przepustkę do czołowej "czwórki", pokonując ekwadorskiego kwalifikanta Roberto Quiroza (293. ATP) 6:4, 6:4.

"Roberto jest trudnym przeciwnikiem, często pojawiają się u niego slajsy. Starałem się, by nie uciekł mi w pierwszym secie. Cieszę się ze zwycięstwa. Mam nadzieję, że we wtorek zagram świetny mecz" - zaznaczył cytowany na stronie ATP Polak.

Zajmujący 35. miejsce wśród tenisistów wrocławianin, który na otwarcie miał tzw. wolny los, w półfinale zmierzy się z kolejnym kwalifikantem. Amerykanin Christian Harrison jest 789. rakietą świata, a za sobą ma aż osiem operacji. Niespełna 24-letni Polak nigdy wcześniej nie grał przeciwko młodszemu bratu bardziej znanego Ryana Harrisona. Ich spotkanie w Delray Beach rozpocznie się o godz. 21 czasu polskiego.

Hurkacz zgłosił się również do debla, w którym jego partnerem miał być Isner. Duet wycofał się jednak przed pierwszym meczem, a jako powód podano kontuzję gracza z USA.

Po zakończeniu występu na Florydzie Polak uda się do Australii, gdzie po obowiązkowej dwutygodniowej kwarantannie rozpoczną się turnieje WTA i ATP, a 8 lutego ruszy rywalizacja w wielkoszlemowym Australian Open.

Wyniki meczów ćwierćfinałowych:

Hubert Hurkacz (Polska, 4) - Roberto Quiroz (Ekwador) 6:4, 6:4
Christian Harrison (USA) - Gianluca Mager (Włochy) 7:6 (7-2), 6:4
Sebastian Korda (USA) - John Isner (USA, 2) 6:3, 4:6, 6:3
Cameron Norrie (W.Brytania) - Frances Tiafoe (USA, 8) 6:0, 3:6, 6:4



Dowiedz się więcej na temat: John Isner | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje