Trenował Świątek. Tak skomentował jej nieobecność w Polsce. "Robienie łaski"
Iga Świątek wraca na światowe korty. W środowy wieczór Polka zmierzy się z Laurą Siegemund w drugiej rundzie WTA 500 Stuttgart. Pod koniec marca 24-latka ogłosiła, że nie pojawi się w Gliwicach na meczu Polska - Ukraina w eliminacyjnym turnieju Billie Jean King Cup. Jej decyzję skomentował Michał Kaznowski, który przez pięć lat współpracował z tenisistką.

W ostatnim czasie Iga Świątek przebywała na Majorce, gdzie u boku samego Rafaela Nadala i swojego nowego trenera - Francisco Roiga - przygotowywała się do rozpoczęcia sezonu na ziemnych kortach. Nie od dziś wiadomo, że mączka to jej ulubiona nawierzchnia.
Po cichu kibice reprezentacji Polski liczyli, że w dniach 10-11 kwietnia sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zawita do Gliwic. Właśnie tam "Biało-Czerwone" pod wodzą Dawida Celta zmierzyły się w kwalifikacjach do finałowego turnieju Billie Jean King Cup. Fani mieli nadzieję, że Świątek nawet mimo dosyć trudnego momentu w karierze nie odmówi kadrze narodowej. Tak się nie stało.
Świątek nie przyjechała do Gliwic. Jest komentarz byłego trenera Polki
"Podjęłam trudną decyzję. Wiem, że nie jest to informacja, której chcieli kibice, szczególnie polscy, niemniej to decyzja słuszna dla mnie na ten moment" - przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Niemal do samego końca Polski Związek Tenisowy czekał z ogłoszeniem piątej, ostatniej zawodniczki. Finalnie listę uzupełniła Martyna Kubka. Nasze tenisistki przegrały z Ukrainkami 0:4.
Najpierw Magda Linette przegrała 4:6, 0:6 z Martą Kostiuk. Potem Elina Switolina ograła Katarzynę Kawę 6:2, 6:1. W sobotę rywalkami Mai Chwalińskiej oraz Martyny Kubki w deblu były siostry bliźniaczki Ludmiła oraz Nadia Kiczenok. Ukrainki wygrały 7:5, 6:7, 6:3. Na koniec w spotkaniu singlowym Ołeksandra Olijnykowa pokonała Lindę Klimovicovą 6:4, 6:1.
Do nieobecności Igi Świątek na turnieju reprezentacyjnym w rozmowie z Dominikiem Senkowskim odniósł się Michał Kaznowski. Były trener czwartej rakiety świata w pełni rozumie ruch, na który zdecydowała się tenisistka.
- Musiała podjąć taką decyzję. Mogłaby zagrać, ale kosztem wybicia się z rytmu treningowego. Wybrała odbudowę, myśląc o karierze długofalowo. To nie była więc kwestia "robienia łaski", a przemyślana decyzja, która ma pomóc w docelowym rozwoju - stwierdził.
W wywiadzie dla Interii Sport Kaznowski jeszcze szerzej wypowiedział się nt. momentu kariery, w którym znalazła się jego była podopieczna. - Iga to świadoma zawodniczka, która wie, czego szuka. Jakby tego nie wiedziała, to nie byłaby mistrzynią. Uznała, że współpraca z Fissette się nie spina i żeby zostać w wyścigu mistrzowskim, potrzebuje kogoś innego - mówił nt. zatrudnienia Francisco Roiga.














