W ramach czwartkowych zmagań podczas turnieju WTA 125 w Warszawie rozegrano ćwierćfinały singla i półfinały gry podwójnej. W tej pierwszej kategorii blisko awansu do najlepszej "4" była Weronika Falkowska. 26-latka wygrała premierową odsłonę starcia z Carol Young Suh Lee, potem prowadziła 2:0. Ostatecznie partia rozstrzygnęła się w tie-breaku, na korzyść Amerykanki. Od tej pory tenisistka z USA przejęła inicjatywę na korcie, triumfowała w całym meczu 3:6, 7:6(4), 6:1.
Falkowska wciąż pozostawała jednak w grze o zdobycie trofeum w stolicy. Po południu czekał ją pojedynek w deblu, w duecie z Alaną Smith. Obie w pewnym stylu pokonały parę Naima Karamoko/Lara Salden 6:1, 6:2 i zameldowały się w finale. Kilkadziesiąt minut później poznaliśmy przeciwniczki reprezentantek Polski i Stanów Zjednoczonych w decydującym starciu. Zacięty bój toczyły duety: Martyna Kubka/Alicja Rosolska, a także Momoko Kobori/Ayano Shimizu. Wszystko skończyło się pozytywnie z perspektywy naszych zawodniczek.
WTA Warszawa: Martyna Kubka i Alicja Rosolska walczyły o polski finał
Już pierwszy set przyniósł solidny rollercoaster. Na "dzień dobry" nasze reprezentantki utrzymały serwis, wracając ze stanu 0-30. Potem objęły prowadzenie 2:0, wygrały też dwie akcje na starcie trzeciego gema. W następnych minutach doszło do zwrotu akcji i to rywalki uzyskały wynik 4:2 30-15. Siódme rozdanie okazało się niezwykle istotne dla losów partii. Kubka i Rosolska obroniły break pointa na 5:2, po czym poszły za ciosem. Dorzuciły jeszcze trzy "oczka" i zapisały na swoim koncie zwycięstwo 6:4 w premierowej odsłonie.
W drugiej partii jako pierwsze przełamały Kobori oraz Shimizu - wydarzyło się to w trzecim gemie. Po zmianie stron zobaczyliśmy odpowiedź Martyny i Alicji. Po pięciu rozdaniach Polki były na prowadzeniu. Później trzy "oczka" z rzędu zgarnęły przeciwniczki. To nie był jednak koniec emocji. Rollercoaster trwał i nasze tenisistki wyszły ze stanu 3:5 na 5:5, nie tracąc ani jednego punktu. Ostatnie słowo w tej odsłonie należało do Momoko i Ayano. W jedenastym gemie zdobyły przełamanie, a później obroniły trzy break pointy i zakończyły partię wynikiem 7:5.
Rywalki Polek lepiej zainaugurowały także super tie-breaka. Prowadziły 2-0 i chociaż nasze tenisistki wyrównały po czterech akcjach, to później zrobiło się 5-2 dla Kobori oraz Shimizu. Od tamtej pory Kubka oraz Rosolska stopniowo niwelowały stratę i tuż po zmianie stron znalazły się już z przodu. Team Martyna/Alicja nie dał już przeciwniczkom doprowadzić do wyrównania. Ostatecznie Polki triumfowały 6:4, 5:7, 10-7 i w ten sposób sprawiły, że tytuł na pewno trafi do chociaż jednej reprezentantki naszego kraju.
Odkąd turniej w Warszawie jest rozgrywany pod rangą WTA 125, za każdym razem w deblu triumfowała Weronika Falkowska. W 2024 roku zdobyła trofeum w duecie z Martyną Kubką, a rok temu - razem z Dominiką Salkovą. Jedno jest pewne - w piątek, nie przed godz. 16:00, napisze się historia na kortach Legii. Albo Falkowska zgarnie hat-trick w stolicy, albo kończąca karierę Rosolska w najlepszym możliwym stylu pożegna się z tenisem. To będzie polski dzień w Warszawie.













![Chicago Fire - Inter Miami. O której gra Lewandowski? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000N9K3FRB73U0HE-C401.webp)



