Tie-break dla Majchrzaka. Trzysetowy mecz Polaka w Dosze z mistrzem ATP 500
W tym tygodniu nie obserwujemy w akcji Huberta Hurkacza, ale nie oznaczało to braku polskich emocji w męskich rozgrywkach na najwyższym poziomie. Do gry powrócił nasz najwyżej klasyfikowany obecnie tenisista - Kamil Majchrzak. Plasujący się na 56. miejscu zawodnik walczył o awans do drugiej rundy ATP 500 w Dosze z Arthurem Filsem. Polak wygrał premierową odsłonę po tie-breaku. Później nastąpił zwrot akcji. Ostateczne rozstrzygnięcie poznaliśmy po ponad dwóch godzinach.

Kamil Majchrzak dostał się do głównej drabinki ATP 500 w Dosze na podstawie rankingu. Polak zajmuje aktualnie 56. miejsce w męskim zestawieniu. Po tym, jak Hubert Hurkacz stracił punkty za ubiegłoroczny turniej w Rotterdamie, to właśnie tenisista urodzony w Piotrkowie Trybunalskim stał się naszym najwyżej klasyfikowanym reprezentantem. Przez ostatnie tygodnie nie mieliśmy jednak okazji oglądać w akcji 30-latka. Po tym, jak mierzył się z kontuzją w trakcie Australian Open, potrzebował później czasu na dojście do pełni dyspozycji.
W premierowej fazie rozgrywek w stolicy Kataru trafił na Arthura Filsa. Francuz zapewne kojarzy się części polskich kibiców jako rywal Hurkacza z feralnego spotkania na Wimbledonie, kiedy to Hubert doznał kontuzji kolana. Sam 21-latek miał ostatnio długą rozłąkę z tenisem. Wrócił na początku lutego, po półrocznej przerwie. Zmagania w Dosze są dla niego dopiero trzecim turniejem od tego czasu.
A to bardzo utalentowany zawodnik. Imponował już w czasach juniorskich, był finalistą Roland Garros 2021 w grze pojedynczej chłopców. W sezonie 2024 wygrał dwie imprezy rangi ATP 500. Podczas notowania z połowy kwietnia ubiegłego roku plasował się już na 14. pozycji. Aktualnie zajmuje 40. lokatę i będzie próbował odbudować swój ranking. Jako faworyt do dzisiejszej batalii przystępował Arthur, ale Kamil nie stał na straconej pozycji. Zwłaszcza, że panowie musieli się w poniedziałek zmagań z trudnymi warunkami i bardzo porywistym wiatrem.
ATP Doha: Kamil Majchrzak kontra Arthur Fils w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Majchrzaka. W pierwszych minutach panowie pewnie wygrywali swoje podania. Większe emocje pojawiły się dopiero w trakcie trzeciego rozdania. Wówczas obserwowaliśmy walkę na przewagi przy serwisie Kamila. W końcówce Polak pomógł sobie jednak dobrym serwowaniem i ostatecznie zapisał drugie "oczko" na swoim koncie, bez potrzeby bronienia break pointów. Ten pojawił się dla Filsa w trakcie dziewiątego gema. Nasz reprezentant prowadził już 40-15, ale potem nastała szansa dla przeciwnika na 5:4. Na szczęście w kluczowym momencie znów zadziałało podanie 30-latka.
Podczas dwunastego rozdania Majchrzak znalazł się o dwie piłki od wygrania partii, ale ostatecznie Fils wrócił ze stanu 15-30 i o wszystkim decydował tie-break. W nim Francuz miał 4-2 przy zmianie stron. Następne dwa punkty trafiły na konto Kamila. Potem nasz reprezentant popełnił podwójny błąd serwisowy. Arthur wyszedł na 5-4 i posiadał dwa własne podania. Sytuacja wyglądała na komfortową, ale na koniec to zawodnik z zachodniej Europy zaczął się mylić. Nie wytrzymał nerwów, zanotował kilka pomyłek i finalnie to Polak wygrał seta wynikiem 7:6(5).
Pierwsze minuty drugiej części pojedynku znów należały do serwujących. Ciekawiej zrobiło się w trzecim gemie. Wówczas Majchrzak wygrał premierowe dwie akcje i wywarł trochę presji na Filsie. Potem Francuz wyszedł jednak z 0-30 i dorzucił drugie "oczko". Po zmianie stron w nieoczekiwane kłopoty wplątał się Kamil. Nasz reprezentant prowadził już 40-15, miał w sumie trzy szanse na 2:2. Mimo to dopuścił rywala do break pointów. Pierwszego udało się obronić dobrym serwisem, ale przy drugim 30-latek zanotował podwójny błąd serwisowy. Dzięki temu Arthur mógł przejąć inicjatywę nad wydarzeniami na korcie. Majchrzak do końca próbował walczyć o odrobienie strat, w siódmym gemie miał 30-15 na returnie. Mimo to Francuz utrzymał przewagę i wynikiem 6:3 doprowadził do decydującej odsłony.
Trzecia partia rozpoczęła się najgorzej, jak mogła z perspektywy 56. rakiety świata. Kamil od razu został przełamany do zera. Po zmianie stron nasz reprezentant odrobił stratę i jakby znów złapał wiatr w żagle. Niestety w piątym gemie znów wszystko uległo zmianie. Fils wygenerował sobie kolejne break pointy i przy drugim poważny błąd zanotował Majchrzak. Polak zaliczył bardzo nieudany smecz, posłał go w aut. To oznaczało ponownie prowadzenie Francuza. Arthur nie dał się już dogonić. Ostatecznie 21-latek triumfował 6:7(5), 6:3, 6:4. W drugiej rundzie ATP 500 w Dosze zagra ze zwycięzcą meczu Pablo Carreno-Busta - Quentin Halys.
















