Thriller w meczu z Igą Świątek, powtórka w Charleston. Mistrzyni olimpijska jednak górą
Część tenisistek sezon rozpoczęła udziałem w United Cup, tam doszło m.in. do zaciętego meczu Igi Świątek z Belindą Bencic, który po trzysetowym thrillerze wygrała mistrzyni olimpijska z Tokio. Szwajcarka później rozegrała jeszcze kilka trzysetowych spotkań, do powtórki tego scenariusza doszło teraz w Charleston. I chociaż rywalce udało się w pewnym momencie wyrównać stan meczu, to ostatecznie górą była jednak Szwajcarka.

W sobotę 28 marca poznaliśmy triumfatorkę turnieju WTA 1000 w Miami - po emocjonującym finale po trofeum sięgnęła Aryna Sabalenka, która pokonała Coco Gauff. A gdy emocje po starciu czołowych tenisistek świata jeszcze nie opadły, rozpoczął się sezon na tzw. mączce, do którego przygotowuje się Iga Świątek, którą prawdopodobnie zobaczymy w Stuttgarcie (13-19 kwietnia). W Charleston z kolei trwa inny turniej na tej nawierzchni, rangi WTA 500.
Najwyżej rozstawioną tenisistką w turnieju rozgrywanym w Karolinie Południowej jest Jessica Pegula, "2" po wycofaniu Amandy Anisimovej przypadła Jekaterinie Aleksandrowej, z kolei "3" jest Belinda Bencic. 12. zawodniczka rankingu WTA do Charleston przyjechała z Miami, gdzie dotarła do czwartej rundy, w tej uległa Coco Gauff.
Mistrzyni olimpijska z Tokio najlepszy jak dotąd występ w sezonie zaliczyła podczas United Cup, kiedy to wygrała wszystkie swoje mecze singlowe. W tym z Igą Świątek, po trzysetowym thrillerze, kiedy to podniosła się po przegranym secie i wygrała drugą partię bez straty gema, pokonała Polkę w wielkim finale (3:6, 6:0, 6:3). To ostatecznie okazało się za mało, bo fenomenalny występ Katarzyny Kawy i Jana Zielińskiego dał zwycięstwo Polakom.
Bencic później rozegrała jeszcze kilka trzysetowych spotkań - z Australian Open pożegnała się na etapie drugiej rundy po porażce 1:2 z Nikolą Bartunkovą, w Dubaju "trzysetówki" rozegrała z Jessiką Bouzas Maneiro (wygrała ten mecz) oraz z Eliną Switoliną (porażka). Po trzech setach schodziła pokonana także we wspomnianym wcześniej starciu z Gauff w Miami. Kolejny trudny bój musiała stoczyć właśnie w Charleston.
WTA Miami. Trzy sety w meczu Belinda Bencic - Dajana Jastremska
Reprezentantka Szwajcarii z racji rozstawienia turniej zaczęła od drugiej rundy, w której zmierzyła się z Dajaną Jastremską - Ukrainka wcześniej wyeliminowała Anastasiję Zacharową. A w meczu z Bencic pokazała, że potrafi postawić się faworytkom.
Początkowo obie zawodniczki nie bez problemów, ale utrzymywały swój serwis. Jako pierwsza rywalkę przełamała Bencic, która przy stanie 2:2 wygrała gema serwisowego rywalki. To był moment przełomowy dla losów pierwszego seta, bo Jastremska już nie była w stanie odpowiedzieć, przegrała 2:6. Odpowiedziała za to w drugim secie.
Ukrainka znowu została przełamana przy wyniku 2:2, ale tym razem udało jej się odpowiedzieć przełamaniem powrotnym. Dalej gra toczyła się gem za gem, a o losach seta rozstrzygnął tie-break, w którym górą była Jastremska.
Bencic nie zraziła się jednak przegranym tie-breakiem, świetnie weszła w kolejną odsłonę spotkania. W pewnym momencie prowadziła już 4:1, ale Ukraince udało się wygrać dwa kolejne gemy i zbliżyć do Szwajcarki. Ta jednak ponownie potwierdziła klasę - wprawdzie Jastremska w ósmym gemie prowadziła już 30-0, ale Szwajcarka seryjnie wygrywała kolejne punkty i przełamała rywalkę. A przy własnym podaniu przypieczętowała zwycięstwo 2:1 (6:2, 6:7(5), 6:3) i po 148 minutach gry zameldowała się w trzeciej rundzie. W tej zmierzy się z Sarą Bejlek.









![La Liga: FC Barcelona - Espanyol. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMHBZIDABPO98-C401.webp)


![Tenis. Polska - Ukraina w Billie Jean King Cup. Gdzie oglądać? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MMI2NFIC6UQ4G-C401.webp)


