Thriller na korcie, najdłuższy mecz sezonu. Wielka dramaturgia i 12-10 w tie-breaku
Co za mecz w Klużu-Napoce! Viktorija Golubić pokonała Arantxę Rus i awansowała do 1/8 finału turnieju Transylvania Open. Nie byłoby w tym nic wyróżniającego się, gdyby nie długość spotkania - 3 godziny i 30 minut to tegoroczny rekord w tourze WTA. O losach awansu zadecydował tie-break. Holenderka miała w trzecim secie dwa meczbole, ale zeszła z kortu pokonana.

Za nami szalony mecz w 1/16 finału Transylvania Open. Kibice w Klużu-Napoce obejrzeli 3 godziny i 30 minut rywalizacji pomiędzy Viktoriją Golubić a Arantxą Rus. To rekord tego sezonu - konfrontacja trwała o 8 minut dłużej niż starcie Gao Xinyu z Beatriz Haddad Maią 27 grudnia w United Cup. Brazylijka wygrała wtedy pierwszego seta, ale przegrała dwa następne. Wtorkowy mecz przybrał inny scenariusz. Awansowała ta zawodniczka, która zwyciężyła w otwierającej odsłonie.
Pierwsze dwa sety były bardzo chaotyczne - doszło do 9 przełamań, a widzowie obejrzeli 13 break pointów, które pojawiały się niemal co chwilę. W otwierającej odsłonie 88. w rankingu WTA Rus miała rezultat 5:3 i własny serwis, ale od tamtej pory przegrała trzy gemy i mogła mieć do siebie pretensje. Odbiła się w drugiej partii - w jej pierwszym gemie serwisowym wywalczyła sześć szans na breaka, co było sygnałem alarmowym dla Golubić. Szwajcarka jednak wychodziła na prowadzenie 2:1, 3:2 i 4:3, ale wtedy odwróciła się sytuacja - to ona nie zachowała zimnej krwi, straciła trzy gemy i na tablicy wyników pojawił się remis.
Transylvania Open: Golubić po thrillerze wyeliminowała Rus
O wszystkim zadecydował trzeci set, który był całkowicie inny od poprzednich. Pierwszy break point pojawił się dopiero przy stanie 6:5 dla Rus! Był to jednocześnie meczbol dla Holenderki, ale nie dała rady go wykorzystać. Za moment zaczął się tie-break grany do 10 punktów lub przewagi dwóch. To właśnie druga część tej zasady miała zastosowanie w tym meczu.
Rozgrywka była wyrównana. Po stanie 4-4 i 5-5 nadeszło 7-6, co oznaczało drugą piłkę meczową dla Rus, ale wynikającą jedynie z kolejności serwisowej, a nie z mini przełamania. Golubić wytrzymała próbę nerwów i w kolejnych minutach miała pięć meczboli. Pierwszą, drugą i czwartą po stronie returnu, co nie przyniosło jej powodzenia. Przy drugiej jeszcze straciła podanie, ale już piąta okazała się tą decydującą.
Szwajcarka była faworytką i ostatecznie wywiązała się z tego zadania, ale miała sporo problemów. W 1/8 finału zmierzy się z Anastazją Potapową.
Zobacz również:











