Tenisistka polskiego pochodzenia pod ostrzałem. Ostra reakcja gwiazdy
Caroline Wozniacki w 2020 roku ogłosiła zakończenie kariery, po czym trzy lata później ją wznowiła. W kończącym się sezonie Dunki polskiego pochodzenia nie oglądaliśmy na korcie, ponieważ urodziła dziecko, do czego odniósł się jeden z komentatorów i skrytykował zawodniczkę za brak decyzji ws. zawodowej przyszłości. Mistrzyni Australian Open z 2018 roku słysząc te słowa postanowiła pójść na wymianę ciosów i w mediach społecznościowych zaatakowała eksperta, nazywając go "klaunem". A to nie wszystko.

Caroline Wozniacki urodziła się w Odense, ale ma polskie korzenie - jej rodzice są Polakami, w latach 80' przeprowadzili się do Danii, gdzie na świat przyszła ich córka. 35-letnia dzisiaj Caroline w 2010 roku zasiadła na fotelu liderki rankingu WTA, osiem lat później sięgnęła po jedyny w karierze wielkoszlemowy triumf, zdobywając tytuł w Australian Open. Dwukrotnie grała w finale US Open, na swoim koncie ma w sumie 30 singlowych turniejowych zwycięstw w imprezach pod egidą WTA.
Wozniacki w 2020 roku ogłosiła zakończenie kariery, ale trzy lata później, już po urodzeniu dwójki dzieci, wróciła na korty. Pierwszy występ po przerwie zaliczyła w Montrealu, oglądaliśmy ją także podczas zmagań w Cincinnati czy US Open, gdzie dotarła do czwartej rundy. W poprzednim sezonie z kolei zagrała w ćwierćfinale Indian Wells, w którym skreczowała w meczu z Igą Świątek. Ostatni mecz rozegrała 2 września 2024 roku na kortach w Nowym Jorku, ponownie meldując się w czwartej rundzie US Open.
Już w maju 2024 roku ojciec tenisistki w rozmowie ze Sport.pl krytykował władze WTA za to, że te nie przyznają "dzikich kart" jego córce we wszystkich turniejach (z tego powodu zabrakło jej m.in. w Roland Garros), przez to ta chcąc brać udział w turniejach, musiałaby występować w eliminacjach. A mówimy przecież o byłej pierwszej rakiecie świata, która ma na swoim koncie wiele triumfów.
"Karolina już na pewno nie będzie grała w następnym roku. My żeśmy to już postanowili. Bo nie ma sensu brnąć w coś takiego. Nie traktują nas poważnie, więc szkoda naszych starań" - zapowiadał Piotr Woźniacki.
Caroline Wozniacki nie podjęła decyzji. Ostry zarzut w stronę tenisistki
I faktycznie, 35-latki w 2025 roku na kortach nie oglądaliśmy, ale ze zgoła innego powodu. W kwietniu ta ogłosiła, że jest w ciąży, w lipcu na świat przyszedł jej syn, Max. Stało się jasne, że Wozniacki do rywalizacji prędko nie wróci, o ile w ogóle. Sama tenisistka unika ostatecznych deklaracji, za co oberwało jej się od jednego z duńskich komentatorów.
Peter Bastiansen, który pracuje dla stacji TV2 jako komentator tenisa, w rozmowie z serwisem bt.dk wyraził zdziwienie tym, że Wozniacki wciąż nie ogłosiła, czy zakończyła karierę, czy może planuje powrót do rywalizacji.
"Nie rozumiem, dlaczego tego nie ogłasza. Nigdy, przenigdy nie wróci do czołówki tenisa. Ten wyścig się skończył. Czemu po prostu tego nie powie? Nie ma w tym nic złego ani nienaturalnego" - wypalił. A na tym nie koniec.
Spadnę z krzesła, jeśli zgłosi się do Australian Open w styczniu. To będzie parodia, jeśli to zrobi. To będzie po prostu skrajnie niepoważne. Nie rozumiem, dlaczego organizatorzy mieliby zawracać sobie głowę dawaniem jej dzikiej karty
Na odpowiedź tenisistki nie trzeba było długo czekać. Na InstaStories udostępniła screen z wywiadu z Bastiansenem i w dosadny sposób odpowiedziała na jego zarzuty. Wozniacki poszła na wymianę ciosów, na atak odpowiadając atakiem.
"Minęło już ponad 20 lat, odkąd Peter Bastiansen mnie zastraszał, atakował moją osobę w mediach i mówił o rzeczach, o których nie miał pojęcia. Peter, jesteś klaunem i jako 'ekspert tenisowy" powinieneś znać zasady. Trudno je śledzić, jeśli samemu nigdy nie grało się na wysokim poziomie" - stwierdziła.
Tenisistka przypomniała, że ma "zamrożone" 71. miejsce w rankingu WTA, co oznacza, że nie potrzebuje dzikiej karty, by grać w Australian Open.
Po wielu latach ciężkich treningów i gry w tenisa na najwyższym poziomie mam prawo robić to, co najlepsze dla mojej rodziny. Nie pojmuję, dlaczego TV 2, BT i inne media nadal posługują się jego cytatami, skoro w Danii jest wielu o wiele lepszych ekspertów
Co na to Bastiansen? Serwis bt.dk próbował uzyskać komentarz na temat słów Wozniacki, ale komentator nie chciał już wchodzić w polemikę. "Nie chcę wdawać się w wojnę na słowa. Powiedziałem to, a teraz ona mówi tamto i ma do tego prawo" - stwierdził.














![O której mecz Hubert Hurkacz - Zizou Bergs w Australian Open? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7SWHCF5FQG1S-C401.webp)


