Reklama

Reklama

Tenis. Trener Piotr Sierzputowski: Liga dla Igi Świątek

- Próbuję organizować właśnie małą ligę dla Igi. Chciałbym, żeby poczuła się jak zawodniczka, znów grała o punkty. Mam plan, żeby taki turniej został rozegrany pod koniec lipca – mówi Piotr Sierzputowski, trener Igi Świątek.

Olgierd Kwiatkowski, Interia.pl: Najgorszy czas pandemii minął, tenisiści wrócili do pracy na korcie, ale nie ma turniejów. Jak teraz wyglądają treningi Igi Świątek?

Piotr Sierzputowski, trener Igi Świątek 49. zawodniczki w rankingu WTA: Niewiele się zmienia. Jedyne co, to nie mamy na horyzoncie celu, czyli nie ma turniejów WTA, do których można byłoby się przygotowywać. Ale normalnie pracujemy. Robota jest robiona. Więcej nie wyciśniemy, mamy pewne ograniczenia. Iga za chwilę zdaje maturę.

Często rozmawiacie między sobą o maturze? Udziela pan rad swojej zawodniczce, jak podejść do egzaminu dojrzałości?

Reklama

- Nie jestem dobrym przykładem, jak się przygotowywać do matury. Wszystko robiłem na ostatnią chwilę. Iga od dawna wszystko ma zaplanowane, uczy się systematycznie, jest obowiązkowa. Dostała teraz więcej czasu na to by się przygotować i go wykorzystuje.

Czy podczas matury Iga będzie trenować?

- Zrobimy godzinkę treningu dziennie, tak żeby Iga mogła się zrelaksować, odprężyć. Na kort ma niedaleko, kilka minut od domu. Tenis na pewno jej nie zaszkodzi.

Potem od razu ruszy do ostrych treningów?

- Po maturze Iga musi się zresetować. Pojedziemy na tydzień na Mazury, na łódkę. Będziemy mieć ciszę, spokój i wielką frajdę z pływania. To znakomity relaks, doskonała przygoda. Wcale nie trzeba szaleć za granicą, można spędzić wspaniałe wakacje w Polsce.

Czy przymusowa przerwa wywołana pandemią bardzo da się we znaki tenisowi?

- Wprost przeciwnie. Wielu zawodnikom wyjdzie na dobre. Niektórzy wyleczą kontuzje. Po powrocie będą się lepiej czuli. Dzięki temu będą może mogli zagrać parę lat dłużej. W dłuższym czasie to może zmienić tenis.

Iga Świątek miała dłuższą przerwę przed Australian Open i wyszło jej to na dobre - zagrała w IV rundzie. Spodziewa się pan podobnego efektu?

- Z perspektywy wydaje się, że ta przerwa nie była wcale taka długa. Nie zagraliśmy tylko dwóch turniejów. Teraz przerwa jest już o miesiąc dłuższa. To będzie ciekawe doświadczenie, zobaczyć kiedy zawodnik jest świeży i w jaki sposób radzi sobie z presją powrotu. Najlepiej spojrzeć na Rogera Federera. On robi przerwę, wraca i wygrywa. W jego głowie nie ma obawy o to, że będzie grał słabo. Iga jest jeszcze młoda. Minie jeszcze trochę czasu zanim tego się nauczy. Ale przerwy w sezonie są bardzo potrzebne.



Kiedy tenisiści ruszą do gry?  Sądzi pan, że odbędą się w tym roku dwa zaplanowane na wrzesień Wielkie Szlemy - US Open i Roland Garros?

- Wierzę w to. USTA (Amerykańska Federacja Tenisowa - przyp. ok) i inne podmioty amerykańskie są mocno zmobilizowane żeby przeprowadzić swój turniej. Pytanie jakie będą tego koszty? Czy wydatki nie przekroczą zysków? Takie turnieje zawsze na siebie zarabiały. Liczę na to, że do września w Europie sytuacja się ustabilizuje i Roland Garros się odbędzie. Nie wiem, czy zawodnicy dostaną równe szanse, by w tych turniejach uczestniczyć. Bo znajdą się może tacy, którym ze względu na obostrzenia w podróży, trudno będzie dotrzeć do Paryża. Trzeba jednak pamiętać o tym, że to są prywatne turnieje. Wimbledon organizuje klub tenisowy, a Roland Garros, US Open i Australian Open - krajowe federacje. To organizatorzy mają decydujący głos. Ze strony WTA czy ATP spodziewam się działania, by sprawiedliwe opracować system punktowania. To jest bardzo ciekawe, czy te turnieje w obecnej sytuacji będą punktowane? Natomiast jestem bardzo sceptyczny w sprawie całego touru. Może w tym roku nie ruszyć.

Turnieje WTA są zawieszone do końca lipca, ale organizowane są liczne imprezy pokazowe, towarzyskie. Czy można się spodziewać, że wystąpi w nich Iga?

- Próbuję organizować właśnie małą ligę dla Igi. Chciałbym, żeby poczuła się jak zawodniczka, znów grała o punkty. Mam plan, żeby taki turniej został rozegrany pod koniec lipca. Nie byłoby to wielkie wydarzenie, liczyłbym na 100 - 200 osób na trybunach, jeśli oczywiście spełnione zostaną warunki sanitarne. Rozmawiamy z Angie Kerber Academy w Puszczykowie. Są bardzo zainteresowani tym pomysłem. Tam są doskonałe warunki dla zawodników, bo można na terenie ośrodka spać, zjeść, grać, nie trzeba wychodzić z obiektu. W tych czasach to jest najrozsądniejsze rozwiązanie.

Bierzecie pod uwagę start w turniejach organizowanych przez Polski Związek Tenisowy? Może Iga zagra po latach w lipcowych mistrzostwach Polski w Bytomiu?

- Do wczoraj nie miałem tego w głowie. Nie powiem teraz, że nie biorę takiej możliwości pod uwagę. Bardziej mówię, że raczej nie, ale rozważam taki start. Nie jest to zły pomysł. Można w ten sposób przełamać pewną - występującą u Igi - barierę przed graniem w Polsce. Musi mieć jednak czas, żeby się przygotować. Dlatego nie wystartuje w turniejach Lotosu. 15 czerwca kończy matury, a 17 czerwca rusza cykl. Iga musi mieć co najmniej dwa, trzy tygodnie przygotowań. Pierwszy możliwy termin to właśnie lipcowe mistrzostwa Polski.

A kiedy pierwszy start za granicą?

- Dzwonił do mnie Janko Tipsarević i zaproponował start w turnieju w Belgradzie. Formuła jest bardzo skomplikowana. Zawody trwają trzy tygodnie. W pierwszym tygodniu startuje 32 zawodniczki i odpada 12, w drugim tygodniu 24 i kolejne odpadają. Co tydzień przyznawane są  dzikie karty. Jest okazja do grania, ale za daleko. Ponieślibyśmy duże wydatki, a premie za zwycięstwa wcale nie są wysokie. Jeżeli mieszkalibyśmy gdzieś blisko, to byłoby to dobre rozwiązanie. Serbski rząd gwarantuje testy, uniknięcie kwarantanny, ale mimo wszystko nie skorzystalibyśmy na tym zbyt dużo. Warto pamiętać, że turniej to dla tenisistek miejsce pracy. Okazja do rywalizacji, ale i zarobku.

Jakie jest wasze nastawienie do wyjazdów? Obawiacie się?

- Nie boimy się. Wychodzimy z założenia, że jeśli my nie będziemy z innymi się spotykać to nie pomoże nam, ale innym. Chcemy promować zdrowe nawyki. Nie mamy z tym problemów.

Rozmawiał Olgierd Kwiatkowski

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy