Reklama

Reklama

Tenis. Serena Williams przyznała, że opóźnienie Australian Open dało jej możliwość gry

Serena Williams przyznała, że prawdopodobnie nie zagrałaby w tegorocznym Australian Open w tenisie, gdyby nie został on przesunięty o trzy tygodnie.

Pierwszy w roku wielkoszlemowy turniej rozpocznie się w Melbourne 8 lutego. Normalnie jest rozgrywany w styczniu, ale organizatorzy postanowili go opóźnić, aby pozwolić zawodnikom na przejście kwarantanny. Wszystko przez pandemię koronawirusa, która trwa już prawie rok.

Reklama

Serena Williams występuje w Yarra Valley Classic, który odbywa się w Melbourne Park. W pierwszym meczu Amerykanka, która wraca po kontuzji ścięgna Achillesa, jakiej nabawiła się w zeszłorocznym US Open, pokonała reprezentantkę gospodarzy Darię Gavrilovą 6:1, 6:4.

"Nie sądzę, abym znalazła się tutaj, gdyby to był regularny sezon" - powiedziała 39-latka.

"Achilles to najgorsza rzecz. Nie zdawałam sobie sprawy, że to będzie trwało tak długo. Na pewno przekroczyłam granice, ale jestem" - stwierdziła, dodając, że potrzebowała "dodatkowego czasu", aby w pełni dojść do siebie.

Rozstawiana z numerem piątym S. Williams w kolejnej rundzie zagra z Bułgarką Cwetaną Pironkową.

Amerykanka w Australian Open będzie walczyć o 24. wielkoszlemowy tytuł w singlu, czym wyrównałaby rekordowe osiągnięcie Australijki Margaret Smith Court.

Dowiedz się więcej na temat: serena williams | australian open

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje