Reklama

Reklama

Tenis. Puchar Davisa w nowej formule

W Madrycie do niedzieli odbywać się będzie Puchar Davisa. Najstarsze rozgrywki drużynowe na świecie przeszły gruntowną zmianę. Mają zyskać miliony dolarów, ale zdaniem wielu tenisistów straciły niepowtarzalnego ducha.

Niektórzy żartują jak naprawdę nazwać obecne rozgrywki. Oficjalnie noszą nazwę Puchar Davisa i według organizatorów są kontynuacją istniejących od 1900 roku zawodów. Ale złośliwi określają nową formułę różnymi sformułowaniami: Pique Cup, Kosmos Trophy, Pucharem Świata w tenisie, Champion’s Project de Madrid. - To już nie są te same rozgrywki - mówił niedawno jeden z najlepszych polskich deblistów w historii Marcin Matkowski.

Pique wziął się za tenis

Reklama

Do tej pory Puchar Davisa rozgrywany był według systemu pucharowego oraz w grupach (na niższym poziomie). Mecze rozgrywane były w czterech trzydniowych terminach na kortach jednej z drużyn. Pojedynki tenisistów toczyły się do trzech wygranych setów. Finał odbywał się na zakończenie sezonu. Był świetną promocją tenisa i gromadził tłumy.

W ubiegłym roku Międzynarodowa Federacja Tenisa (ITF) zgodziła się na gruntowną reformę rozgrywek. Zdecydowały głosy głównie "mniej tenisowo rozwiniętych" krajów, ale przede wszystkim obietnice wielkich pieniędzy dla dyscypliny.

Nowy Puchar Davisa organizuje firma Kosmos należąca do piłkarza Barcelony Gerarda Pique. Sponsorami jest m.in. Rakuten czyli główny akcjonariusz Barcelony, ale także Louis Vitton i La Liga. Wycofał się wieloletni partner Pucharu Davisa bank BNP Paribas, który nie chce mieć nic wspólnego z obecnymi rozgrywkami. Kosmos ma w ciągu 25 lat zainwestować trzy miliardy dolarów. Firma gwarantuje minimalną pulę nagród w wysokości 20 milionów dolarów na turniej. Każdy uczestnik ma otrzymać 600 tys. dol. Dodatkowo 20 milionów dolarów zostanie przeznaczonych dla rozwijających się federacji.

Krytyka i bojkot

Według obecnej formuły w finale Pucharze Davisa uczestniczy 18 zespołów. Zagrają w sześciu grupach. Awans do ćwierćfinału wywalczą zwycięzcy oraz dwie najlepsze z drugich miejsc. Odbywają się dwa mecze singlowe i jeden deblowy, ale do dwóch - a nie jak dotychczas do trzech - wygranych setów.

Zdaniem zwolenników reformy nowy format jest bardziej telewizyjny i widowiskowy. Ma przynieść nie tylko więcej pieniędzy, ale i widzów. Jest jednak wielu przeciwników tych zmian. - Są śmieszne - powiedział o zmianach były nr 1 w rankingu ATP Australijczyk Lleyton Hewitt. Francuz Lucas Pouille zbojkotował te rozgrywki. Krytykuje je Roger Federer i legendarny tenisista Rod Laver.

W Madrycie startuje większość uznanych tenisowych gwiazd. Zagrają m.in.: Rafael Nadal (Hiszpania), Novak Djoković (Serbia), Diego Schwartzman (Argentyna), Gael Monfils (Francja). Jeśli kogoś zabraknie, to z powodu kontuzji, wyczerpującego sezonu, bądź braku kwalifikacji dla reprezentacji. Wszyscy z wielką uwagą przyglądają się, jak wypadnie ten turniej. To prawdziwy test dla nowej formuły.

Olgierd Kwiatkowski

Program Pucharu Davisa (18-24 listopada):

Grupa A: Francja (1), Japonia, Serbia.

Grupa B: Chorwacja (2), Hiszpania, Rosja.

Grupa C: Argentyna (3), Niemcy, Chile.

Grupa D: Belgia (4), Australia, Kolumbia.

Grupa E: Wielka Brytania (5), Kazachstan, Holandia.

Grupa F: USA (6), Kanada, Włochy.

Zwycięzcy grup i dwie najlepsze drużyny z drugich miejsc awansują do ćwierćfinału. Ćwierćfinaliści mają zagwarantowany udział w fazie finałowej 2020 roku. Pozostałe zespoły zagrają w 1 rundzie kwalifikacji 2020.

Dowiedz się więcej na temat: puchar davisa | Gerard Pique

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje