Reklama

Reklama

Tenis przesiąknięty korupcją. Zawodnik ujawnił kulisy

Afera korupcyjna w tenisie zatacza coraz szersze kręgi. Podejrzanych jest około 100 zawodników z Europy. Jeden z zatrzymanych tenisistów powiedział, że ustawianie meczów dotyczy nie tylko turniejów niższej rangi, ale również ATP.

Wszystko zaczęło się od aresztowania w Belgii Grigora Sargsjana, zwanego "Maestro". Mieszkający w Belgii, 28-letni Ormianin zorganizował cały system ustawiania meczów tenisowych na turniejach trzeciej kategorii (Futures) i drugiej kategorii (Challenger). Podejrzanych jest około 100 zawodników, głównie Francuzi, ale także Holendrzy, Niemcy, Słowacy, Bułgarzy. Z dotychczasowych informacji wynika, że nie ma mowy o Polakach, ale trzy lata temu dwóch zawodników z Polski zostało przyłapanych na ustawianiu spotkań w Azji i ITF zdyskwalifikowało ich na siedem lat.

Reklama

Francuska policja zatrzymała na razie  czterech tenisistów, którzy po przesłuchaniu zostali zwolnieni. Najlepszy z nich był Jules Okala, który w karierze zajmował 381. miejsce w rankingu ATP. 25-letni Mick Lescure był już 487. w ubiegłym roku. Za cel postawił sobie awans do Wielkiego Szlema w ciągu dwóch lat. Ale teraz musi zadbać o dobrego adwokata, a nie sparingpartnera do treningów. Jest jednym z podejrzanych w aferze korupcyjnej.

Po wyjściu z aresztu Lescure opowiedział jak doszło do tego, że przeszedł "na ciemną stronę". W 2015 roku tenisista został zaczepiony na ulicy przez "Maestro" w jednej z francuskich miejscowości, gdzie rozgrywany był turniej Futures. "Powiedział mi, że mogę zarobić pieniądze przegrywając mecze. Za mecz miałem dostać od 1 tys. do 2 tys. euro. Odpowiedziałem, że to mnie interesuje, bo mogę za to opłacić kilka noclegów, ale nie zaakceptowałem od razu tej propozycji" - cytuje zeznania policyjne Lescure’a dziennik "L’Equipe".

Pierwszy raz francuski tenisista odpuścił mecz na turnieju w Bangkoku, grając w deblu w parze z innym Francuzem. Za przegranie meczu w pierwszej rundzie zarobił 600 euro. "Maestro" coraz częściej kontaktował się z nim. Nigdy nie zmuszał go do korupcji przemocą, jedynie pieniędzmi. Lescure rozegrał ok. 20-30 nieuczciwych meczów w singlu i deblu na turniejach w:  Tajlandii, Dominikanie, Grecji, Bahrajnie i w Hiszpanii. Od Sargsjana przyjął za to 30 tys. euro. Starał się jednak grać uczciwie we Francji, "by być fair wobec najbliższych".

Francuz powiedział policji, że "Maestro" jest osobą doskonale znaną w świecie tenisa, który skorumpował wielu zawodników. Nieraz na turniejach dochodziło do meczów między dwoma tenisistami "ze stajni" Sargsjana. Pieniądze przekazywał im przez "bezpieczne konta", ale często spotykał się z zawodnikami bezpośrednio, przyjeżdżał w tym celu do Francji.

Lescure stwierdził, że tenis jest przesiąknięty korupcją. "Ustawione mecze odbywają się na każdym poziomie, także w turniejach ATP. Dotyczy to szczególnie zawodników poniżej 50. miejsca w rankingu. Jeżeli komuś zaproponuje się pięciocyfrową sumę, to rzadko ktoś odmawia" - powiedział funkcjonariuszom.

Śledztwo w tej sprawie jest rozwojowe. Mimo że afera wypłynęła w Belgii mocno zaangażowała się w nią francuska policja finansowa. Podejrzanym grozi nie tylko dyskwalifikacja ale odpowiedzialność karna. Lescure po ujawnieniu afery został natychmiast zwolniony z klubu od którego otrzymywał 11 tys. euro rocznie.

Olgierd Kwiatkowski

Dowiedz się więcej na temat: tenis | korupcja | ITF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje