Reklama

Reklama

Tenis. Ostra wymiana zdań pomiędzy Nickiem Kyrgiosem a Borisem Beckerem. Chodzi o Zvereva

Nick Kyrgios i Boris Becker ucięli sobie wymianę zdań na portalu społecznościowym. Poszło o zachowanie Alexandra Zevereva, czyli rodaka Beckera. Niemiec nazwał Australijczyka "szczurem", a tamten zrewanżował mu się pisząc o nim per "idiota".

Widać Becker poczuł się urażony tym, że Kyrgios skrytykował postawę numeru siedem w rankingu ATP.

Reklama

Australijczyk nazwał Zvereva "egoistą" po tym, jak w sieci pojawiło się nagranie, na którym 23-letni tenisista bawi się na imprezie, mimo że zapowiedział kwarantannę, gdy okazało się, że kilku zawodników z pokazowego turnieju, w którym Niemiec brał udział, jest zakażonych COVID-19.

W tym gronie znalazł się numer jeden rankingu Serb Novak Djoković, jego rodak Viktor Troicki czy Bułgar Grigor Dymitrow. Do momentu ujawnienia zakażeń odbyły się dwie rundy imprezy - w Belgradzie i Zadarze.

Kyrgios nie oszczędzał Zvereva, pisząc m.in, że "powinien mieć śmiałość, aby zostać w zamknięciu przez 14 dni".

Sześciokrotny mistrz turniejów wielkoszlemowych odpowiedział Australijczykowi dosadnie.

"Nikt nie lubi szczurów. Żaden sportowiec, który beszta innego nie jest moim przyjacielem. Patrzysz w lustro i myślisz, że jesteś lepszym od nas" - napisał Becker.

Kyrgios zripostował: "Na miłość boską Boris. Ja nie rywalizuję, czy chcę kogoś wrzucić pod autobus. Jest globalna pandemia i jeśli ktoś zachowuje się idiotycznie jak Alex, to po prostu nazywam rzeczy po imieniu".

Dowiedz się więcej na temat: Nick Kyrgios | Boris Becker | Alexander Zverev

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama