Reklama

Reklama

Tenis. Kim Clijsters zagra w Miami dzięki "dzikiej karcie"

​Była liderka światowego rankingu tenisistek Kim Clijsters, która w ubiegłym roku wznowiła karierę, przyjęła tzw. dziką kartę od organizatorów turnieju WTA w Miami (23 marca-3 kwietnia). - To zawsze był mój ulubiony przystanek w cyklu - powiedziała 37-letnia Belgijka.

Trzykrotna zwyciężczyni US Open w 2012 roku - już wtedy po raz drugi - poinformowała o zakończeniu kariery. W lutym 2020 rozegrała jednak kolejny oficjalny mecz. We wrześniu wystąpiła ponownie w wielkoszlemowej imprezie w Nowym Jorku, ale nie udało jej się po powrocie odnieść ani jednego zwycięstwa.

Reklama

Clijsters triumfowała w Miami w 2005 i 2010 roku.

- Mam stamtąd wspaniałe wspomnienia i osiągałam tam dobre wyniki. Z niecierpliwością czekam na powrót do Miami - dodała triumfatorka 41 turniejów, w tym czterech wielkoszlemowych.

Na pierwszy rozbrat z tenisem Belgijka zdecydowała się w 2007 roku, ale dwa lata później wróciła do rywalizacji. Jej trzecim turniejem po przerwie było US Open, w którym wystąpiła również tylko dzięki tzw. dzikiej karcie od organizatorów - i go wygrała.

W 2010 roku obroniła tytuł, a w kolejnym sezonie triumfowała w Australian Open. W 2017 roku przyjęto ją do Międzynarodowej Tenisowej Galerii Sławy.

Dowiedz się więcej na temat: Kim Clijsters | WTA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje