Reklama

Reklama

Tenis. Australian Open. Iga Świątek: Nie oczekuję, że wygram

Iga Świątek w czwartej rundzie Australian Open zmierzy się z Simoną Halep. Nasza tenisistka, która podczas Roland Garros rozprawiła się z Rumunką w bardzo efektowny sposób, tym razem wypowiada się bardzo ostrożnie. - Nie oczekuję, że wygram - stwierdziła w rozmowie z Bartoszem Gębiczem z "Przeglądu Sportowego".

Polka w znakomitym stylu odprawiła trzy pierwsze rywalki w turnieju, lecz teraz czeka ją pierwsze, tak duże wyzwanie - starcie z numerem dwa światowego rankingu, Simoną Halep. Rumunka jest co prawda pełna obaw przed tym starciem (wspominając walkę w Roland Garros przyznała, że Świątek ją "zmiażdżyła"), lecz mimo to pozostaje faworytką starcia.

Z takiego układu sił zdaje sobie sprawę Świątek, która jednak w ubiegłym roku, we Francji pokazała, że nie istnieją dla niej żadne ograniczenia. - Nie mam nic do stracenia, bo Simona jest prawdziwą mistrzynią. Nie oczekuję, że wygram - stwierdziła. Jak dodała, może jej być trudno wejść na taki sam poziom, jaki prezentowała podczas tamtego, pamiętnego meczu.

19-latka zdążyła się zaprezentować na korcie już w sobotę, inaugurując zmagania w mikście. W duecie z Łukaszem Kubotem wygrała mecz z dwójką Astra Sharma/John Patrick Smith i zameldowała się w kolejnej rundzie.

Iga Świątek zagra z Simoną Halep w niedzielę, 14 lutego. Początek spotkania o godzinie 9:00.

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje