Reklama

Reklama

Tenis. Andy Murray w "spódnicy": Mógłbym być piłkarzem albo lekarzem

Andy Murray, podobnie jak większość kolegów z kortów, wolny czas spędza w swoim domu z rodziną. Epidemia koronawirusa wymusza na sportowcach radzenie sobie z alternatywnymi formami treningu oraz wymyślaniem kreatywnych sposobów na nudę. Utytułowany tenisista, podczas zabawy z córkami, został zmuszony do założenia… spódnicy.

Spódnicę, a właściwie tradycyjny męski strój szkocki zwany kiltem, przywdział na siebie Andy Murray. Tenisista wydaje się nie tracić dobrego nastroju i pomimo przerwy w grze spowodowanej koronawirusem, wypełnia swój wolny czas między innymi zabawami z córkami.

Reklama

"Kiedy twoje córki chcą się przebrać i mówią "tato, załóż spódnicę". Próbowałem wyjaśnić, że to kilt, ale zapewniały mnie, że to zdecydowanie spódnica" - napisał pod fotografią Murray.

Brytyjski gwiazdor tenisa chętnie korzysta ostatnio z mediów społecznościowych. W rozmowie na żywo z Novakiem Djokoviciem przyznał, że uczy się teraz nowego sposobu życia, bo bycie w jednym miejscu jest dla niego zupełnie odmienne od dotychczasowych przyzwyczajeń.

"To duża zmiana, ale pozytywne strony przeważają nad negatywnymi. Mogę zobaczyć, jak moje dzieci robią pewne rzeczy po raz pierwszy. Zwykle, kiedy wyjeżdżam, za tym tęsknię najbardziej. Widziałem je pierwszy raz, jak jeżdżą same na rowerze albo pływają" - przyznał sportowiec.

Na pytanie rywala z kortów o to, kim mógłby być, gdyby nie grał w tenisa, odpowiedział, że kiedyś chciał zostać piłkarzem, ale teraz być może jego wybór padłby na lekarza.

"Byłem w tym całkiem niezły" - zaznaczył Murray.

To była pierwsza tak długa rozmowa wielkich gwiazd tenisa. W piątkowe popołudnie ich wymianę zdań śledziło 20 tysięcy fanów.

AB


Dowiedz się więcej na temat: Andy Murray | Novak Djoković

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje