Tak Sabalenka potraktowała Rybakinę. Tuż przed półfinałem w Miami. "Nie ma znaczenia"
Arynie Sabalence nie powinęła się noga w ćwierćfinale WTA 1000 Miami. Białorusinka w dwóch setach (6:4, 6:4) pokonała Hailey Baptiste, dzięki czemu powalczy o finał "tysięcznika" na Florydzie. Jej przeciwniczką będzie Jelena Rybakina, z którą ostatnio toczy wiele zaciętych pojedynków. Tak czy inaczej Sabalenka już teraz może być zadowolona ze swoich wyników.

W nocy ze środy na czwartek polskiego czasu, tuż po północy, Aryna Sabalenka przystąpiła do ćwierćfinałowego meczu z Hailey Baptiste. W teorii silnie zbudowana reprezentantka gospodarzy mogła być zagrożeniem dla pierwszej rakiety świata, ale ostatecznie nie doszło do sensacji.
Obie zawodniczki szły łeb w łeb, ale "gonić" musiała Amerykanka. Udawało jej się aż do dziesiątego gema, kiedy przy stanie 4:5 z jej perspektywy Sabalenka zaliczyła przełamanie i wygrała seta. W drugiej partii scenariusz był podobny, z tym że przed wynikiem 5:4 dla Sabalenki obie panie wykorzystały po break-poincie. Ale znów w dziesiątym gemie - przy podaniu rywalki - to liderka rankingu WTA była górą.
Oto co w Miami zrobiła Sabalenka. Potem zabrała głos ws. Rybakiny
Finalnie w godzinę i 20 minut pokonała Baptiste 6:4, 6:4 i zameldowała się półfinale. Jak odnotował portal championat.com, Aryna Sabalenka została pierwszą tenisistką od czasów Sereny Williams, która w 2016 roku dotarła do czterech kolejnych półfinałów Sunshine Double. Nazwa ta odnosi się do marcowych turniejów rozegranych w Indian Wells i Miami.
Na etapie półfinału rywalką Białorusinki będzie doskonale znana jej Jelena Rybakina. 27-latka z Kazaszką tylko w tym sezonie mierzyła się już dwukrotnie. W finale Australian Open poległa 4:6, 6:4, 4:6, ale rewanż wzięła w Indian Wells, gdzie wygrała 3:6, 6:3, 7:6 (8:6) i zgarnęła pierwszy w karierze tytuł.
- Nie czuję żadnej różnicy, grając z Rybakiną w ćwierćfinale, półfinale czy finale. To szansa, żeby stać się lepszą zawodniczką. To zawsze trudny mecz i musimy pokazać się z jak najlepszej strony, walczyć o każdy punkt. Jestem niesamowicie podekscytowana, więc nie ma znaczenia, na jakim etapie turnieju jesteśmy. Chociaż... wolałabym zagrać z nią w finale, gdzie jest całe napięcie - mówi Sabalenka, cytowana przez oficjalną stronę Miami Open.
- Wzajemnie motywujemy się do granic możliwości. Lubię nasze bitwy - podsumowała. W drugim półfinale Coco Gauff zmierzy się z Karoliną Muchovą. Starcie, którego stawką będzie puchar, zaplanowano na najbliższą sobotę.















