Szybka porażka Sinnera na ATP Indian Wells. Dwa sety i po wszystkim
W nocy z niedzieli na poniedziałek czasu polskiego Jannik Sinner rywalizował z Denisem Shapovalovem o awans do czwartej rundy singla w ramach ATP Masters 1000 w Indian Wells. Włoch pewnie pokonał reprezentanta Kanady w dwóch setach. Po niespełna dobie znów zagościł na kalifornijskich kortach, tym razem w nietypowej dla siebie roli. Zmierzył się z turniejowymi "1" i zanotował porażkę po 78 minutach gry.

Jannik Sinner rozegrał tylko dwa turnieje na przestrzeni stycznia i lutego. Co ciekawe, w żadnym z nich nie dotarł do finału. Najpierw pożegnał się na etapie najlepszej "4" podczas Australian Open, ulegając Novakowi Djokoviciowi po pięciosetowej batalii. Potem nadeszła nieoczekiwana porażka w ćwierćfinale ATP 500 w Dosze z Jakubem Mensikiem. Włoch przybył do Indian Wells z zamiarem, by sięgnąć po premierowy tytuł w tym sezonie.
Singlowe zmagania zainaugurował dobrze. W meczach z Daliborem Svrciną oraz Denisem Shapovalovem stracił łącznie ledwie siedem gemów. Jest już w najlepszej "16", a tam czeka go rywalizacja z nadzieją nowej generacji tenisistów - Joao Fonsecą. Będzie to ich pierwsze bezpośrednie starcie. Zanim jednak dojdzie do tego spotkania, zawodnik z Półwyspu Apenińskiego zameldował się w poniedziałek na Stadium 4, by wystąpić w nietypowej dla siebie roli.
Otóż w kalifornijskich zmaganiach Sinner zdecydował się na start także w grze podwójnej. To jego premierowy występ w tej kategorii od czerwcowego ATP 500 w Halle. Wtedy jego partnerem był Lorenzo Sonego, teraz okazał się nim Reilly Opelka. Tenisiści otrzymali od organizatorów dziką kartę. Los nie okazał się dla nich zbyt łaskawy. Już na "dzień dobry" trafili na rozstawiony z "1" duet Marcel Granollers/Horacio Zeballos. Mogliśmy się przekonać, jak znakomicie serwujący gracze poradzą sobie z wytrawnymi deblistami.
ATP Indian Wells: Jannik Sinner walczył o awans do drugiej rundy w deblu
Mecz rozpoczął się od serwisu teamu Sinner/Opelka. Już w gemie otwarcia doszło do decydującego punktu. Wówczas włosko-amerykański zespół zdołał wyjść z opresji, ale w następnych minutach rywale dopięli już swego. Granollers i Zeballos wygenerowali sobie kilka break pointów z rzędu. Jannik oraz Reilly doprowadzili do stanu 40-40, ale tym razem kluczowa akcja trafiła na konto najwyżej rozstawionych zawodników. To przełamanie okazało się kluczowe dla losów premierowej partii. Finalnie Hiszpan i Argentyńczyk triumfowali w pierwszej odsłonie 6:4.
Druga część pojedynków mogła rozpocząć się doskonale z perspektywy Sinnera oraz Opelki. Mieli dwie piłki na 2:0, ale to przeciwnicy zdobyli breaka. W trakcie trzeciego rozdania turniejowe "1" wykorzystały drugą z trzech szans i znalazły się na prowadzeniu. Jannik i Reilly do końca walczyli o odrobienie strat. W dziesiątym gemie, gdy rywale mogli zamykać spotkanie przy własnym podaniu, Włoch i Amerykanin wypracowali sobie dwie okazje na 5:5. Ostatecznie to jedno przełamanie znów zdecydowało o wyniku seta. Granollers i Zeballos ani razu nie dali sobie odebrać serwisu, zwyciężyli 6:4, 6:4 po 78 minutach gry. Dzięki temu zagrają o ćwierćfinał z parą Sadio Doumbia/Fabien Reboul. Z kolei Sinner może się już skupić wyłącznie na singlowej rywalizacji.
Główne zmagania w Indian Wells potrwają do 15 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.

















