Szybka decyzja. Chwalińska odpowiada: "Pas". Po tym, jak ją potraktowali
Po finale Rolanda Garrosa nie cichnie ogromne zainteresowanie związane z postacią Mai Chwalińskiej - polskiej bohaterki, która przebyła drogę od kwalifikacji aż do wielkoszlemowego finału. Po powrocie do kraju Ministerstwo Sportu i Turystyki postawiło 24-latkę przed serią szybkich pytań. 21. zawodniczka rankingu WTA miała sekundy na podjęcie decyzji. W jednej z kwestii ogłosiła jednak pas. I to po tym, jak potraktowały ją tenisowe legendy.

Maja Chwalińska bije rekordy swojej popularności. I sama zawdzięcza sobie obecną chwilę chwały, która - miejmy nadzieję - nie zakończy się na Rolandzie Garrosie.
Po powrocie ze stolicy Francji 24-letnia tenisistka zawitała między innymi do siedziby Ministerstwa Sportu i Turystyki, gdzie podjął ją szef resortu - Jakub Rutnicki. Jak się okazało, 21. rakieta świata otrzymała wówczas od rządu roczne stypendium sportowe w wysokości 9600 zł brutto miesięcznie, co wywołało falę komentarzy, niekoniecznie przychylnych.
Maja Chwalińska w ogniu pytań. Jednego dylematu nie rozwiązała
Teraz MSiT opublikowało w sieci nagranie z Mają Chwalińską w roli głównej. Na filmie zawodniczka stanęła w ogniu "szybkich pytań", musząc wybierać między jedną z dwóch opcji.
- Andre Agassi czy John McEnroe - brzmiała kwestia, przy której 24-latka miała największe wątpliwości.
Nie, tutaj pas
I trudno się dziwić tej decyzji, bo obie legendy tenisa w niezwykle ciepłych słowach chwaliły naszą reprezentantkę za jej występ na Rolandzie Garrosie.
- Dotarcie od kwalifikacji do finału takiego turnieju to jedno z najtrudniejszych wyzwań. Nie musisz przejmować się tymi wszystkimi artykułami, tym, co mówią inni. Rozwijaj się, rób swoje, ponieważ masz wyjątkowy dar do tego sportu - mówił Andre Agassi do Mai Chwalińskiej podczas wspólnej wizyty w studiu TNT Sports.
Także John McEnroe spotkał się z Polką przed kamerami telewizyjnymi.
- To niesamowite, że mogę tu siedzieć obok Johna McEnroe'a" - zagadnęła go wówczas Maja Chwalińska.
- Naprawdę wiesz kim jestem? - zapytał ją słynny Amerykanin.
- Żartujesz sobie ze mnie? Oczywiście, że wiem kim jesteś [...]. Kiedy byłam młodsza oglądałam dużo klasycznego tenisa. Więc tak, zdecydowanie wiem kim jesteś" - wytłumaczyła nasza zawodniczka.
Przy pozostałych dylematach, przed którymi w serii pytań postawiona została Maja Chwalińska, 24-latka nie miała problemów z odpowiedzią, wybierając tenis w wydaniu vintage kosztem nowoczesnej gry, makaron zamiast pizzy i stawiając mączkę nad trawiastą nawierzchnię, forhend nad behkend, krzyżówkę nad zabawę telefonem i kino nad układanie kloców LEGO.







![Brazylijczycy bez argumentów. Deklasacja Amerykanów w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N27THOQLUFO29-C401.webp)




