Szokujące słowa legendy. Ujawniła całą prawdę o kobiecym tenisie
Dominika Cibulkova karierę sportową zakończyła już jakiś czas temu, jednak dziennikarze i kibice z całego świata wciąż interesują się jej osobą. Nie tak dawno media mocno rozpisywały się na temat rozpadu jej małżeństwa, a teraz o Słowaczce zrobiło się głośno z powodu jej wypowiedzi na temat realiów kobiecego tenisa.

Słowackie media żyją ostatnimi słowami Dominiki Cibulkovej, która w podcaście "Pohledy generari" postanowiła ujawnić prawdę o realiach kobiecego tenisa. Finalistka Australian Open 2014 i triumfatorka WTA Finals 2016 w ostrych słowach odpowiedziała na pytanie o to, czy według niej możliwe jest zbudowanie prawdziwej przyjaźni między rywalkami.
"Czy można przyjaźnić się z przeciwnikami? Według mnie nie. Absolutnie nie! Im jesteś lepsza, na tym lepszy i większy zespół możesz sobie pozwolić. To są twoi bliscy. Mogę mieć "przyjaciół" z różnych stron świata, ale koniec końców, chcę wygrać" - oznajmiła.
Legendarna zawodniczka przyznała, że kobiety w sporcie funkcjonują zupełnie inaczej niż mężczyźni - są znacznie bardziej emocjonalne, przez co znacznie częściej dochodzi pomiędzy nimi do spięć. "Mężczyźni mają inaczej. Mogą przyjść do szatni i o wszystkim porozmawiać. My, kobiety, jesteśmy o wiele bardziej emocjonalne, to zdecydowanie inna sprawa. Kobiety… Nie wyobrażasz sobie, co czasami działo się w tych szatniach. To było ekstremalne! Najlepsze zawodniczki zawsze budowały swoje terytorium w szatni, mówiąc: ja jestem tu najlepsza. Ktoś ma gdzieś swoją szafkę, a ty na przykład wchodzisz i mówisz: nie, chcę tę szafkę! I to jasno pokazuje, że halo... Kobiety to robią. Kobiety są złe, są podstępne!" - wypaliła Słowaczka.
Chwalińska opuści Polskę? Pytanie do trenera. Dwa kierunki, jaśniej się nie da
Życie w ostatnim czasie nie oszczędzało Dominiki Cibulkovej. Bolesne rozstanie po latach
W ostatnim czasie w życiu Dominiki Cilbulkovej wiele się działo. Kilka miesięcy temu Słowaczka potwierdziła, że po 17 latach wspólnego życia i 10 latach małżeństwa rozstała się z Michalem Navarą. O problemach w związku tej dwójki media w całym kraju rozpisywały się od dawna. Pojawiały się doniesienia mówiące o zdradach i romansach, a w mediach społecznościowych zakochani ostatecznie przestali publikować wspólne zdjęcia.
W swoim oświadczeniu tenisistka podkreśliła jednak, że pogłoski medialne były absolutnie wyssane z palca a ona i jej ukochany postanowili utrzymywać kontakt ze względu na dzieci. "Po długim czasie Michał i ja postanowiliśmy się rozstać. Nie była to łatwa decyzja, ale nadal jesteśmy rodzicami naszych dzieci, którzy szanują się nawzajem. Dzieci są i zawsze będą naszym największym priorytetem. Jestem pewna, że wielu z Was wie, jak bolesne i trudne są rozstania. To dla nas trudny czas, zwłaszcza gdy sytuacja staje się tematem publicznym, pełnym opowieści i spekulacji, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Dlatego chciałbym prosić o uszanowanie prywatności naszej rodziny. Nie chcemy komentować tego tematu ani odpowiadać na dalsze spekulacje" - przekazała gwiazda.
Świątek zaszalała w Londynie, tuż przed Wimbledonem. Sama się pochwaliła











