Świątek zmieniona przez Kawę, Gauff pokonana po thrillerze. Polska w finale
Po tym, jak Iga Świątek przegrała z Coco Gauff, stało się jasne, że Polacy znów będą musieli walczyć o awans w mikście. W naszym składzie ponownie doszło do roszady. Wstępnie awizowany duet Raszynianki z Hubertem Hurkaczem został zastąpiony przez sprawdzoną parę Katarzyna Kawa/Jan Zieliński. Po stronie Amerykanów obok 21-latki zjawił się Christian Harrison. Decydująca batalia o finał United Cup potoczyła się po myśli naszych reprezentantów. Wygrali 7:6(5), 7:6(3), broniąc po drodze setboli.

Po singlowych starciach w meczu Polska - USA wciąż nie było jasne, która drużyna zmierzy się z ekipą Szwajcarii w finale United Cup. Najpierw Hubert Hurkacz pokonał Taylora Fritza po dwóch pewnie wygranych tie-breakach, a następnie Iga Świątek uległa Coco Gauff. Raszynianka próbowała do końca walczyć o powrót w drugim secie, ale ostatecznie strata siedmiu gemów z rzędu okazała się kluczowa dla całego pojedynku. 21-latka triumfowała 6:4, 6:2 i sprawiła, że to mikst zdecyduje ws. awansu do dalszej fazy.
Tutaj kapitan Mateusz Terczyński ponownie dokonał roszady. Wstępnie awizowani Iga Świątek i Hubert Hurkacz zostali zastąpieni przed niepokonany jak dotąd duet podczas tegorocznego United Cup - Katarzyna Kawa/Jan Zieliński. To właśnie ta para zagwarantowała nam wczoraj miejsce w półfinale, pokonując Storm Hunter oraz Johna-Patricka Smitha 6:4, 6:0. Dzisiaj mieli okazję zmierzyć się z Coco Gauff i Christianem Harrisonem. Czekała nas pasjonująca walka o miejsce w decydującym starciu.
United Cup: Katarzyna Kawa i Jan Zieliński kontra Coco Gauff oraz Christian Harrison
Mecz rozpoczął się od serwisu Harrisona. Amerykanin dość pewnie utrzymał swoje podanie. Po zmianie stron nasi reprezentanci musieli bronić dwóch piłek na 2:0 po tym, jak wyraźny błąd przy siatce zanotowała Kawa. Na szczęście Polakom udało się wyjść z opresji i doprowadzić do remisu. Po chwili Katarzyna oraz Jan ruszyli po przełamanie przy serwisie Coco. Po kapitalnym returnie zawodniczki pochodzącej z Krynicy-Zdroju pojawiły się aż cztery break pointy z rzędu. Udało się wykorzystać trzecią okazję i wyjść na prowadzenie 2:1.
W trakcie czwartego rozdania testowane było podanie Kawy. Nasz team przegrał pierwsze dwie akcje, ale potem zgarnął trzy i dzięki temu miał szanse na wypracowanie sobie dwóch "oczek" przewagi. Niestety, finalnie Katarzyna nie utrzymała swojego serwisu. W ciągu kilku minut sytuacja odwróciła się na korzyść Amerykanów, którzy po pięciu gemach ponownie znaleźli się z przodu. Następne minuty toczyły się pod dyktando serwujących. Przełamała się także Coco, wygrywając swoje rozdanie do zera. Presja przeszła na podanie Kawy. W pewnym momencie zrobiło się niebezpiecznie. Po dwóch podwójnych błędach serwisowych z rzędu Polki było 15-30. Na szczęście nasi reprezentanci wyszli z opresji i wyrównali na 4:4.
Po tym, jak Harrison łatwo dorzucił piąte "oczko", zawodnicy z USA szukali swojej okazji przy serwisie Zielińskiego. Doprowadzili do decydującego punktu, który był jednocześnie setbolem. Na szczęście polski team pozostał w grze o zwycięstwo w partii. Po wygranej wymianie Jan dał upust swoim emocjom. Po chwili to nasi reprezentanci doprowadzili do break pointa przy podaniu Gauff. Amerykanka posłała wolny serwis, na który dała się nabrać Kawa. Ostatecznie o wyniku premierowej odsłony rozstrzygał tie-break. Pierwsze mini przełamanie pojawiło się w czwartym punkcie, na naszą korzyść. Coco i Christian nie dawali jednak za wygraną, doprowadzili do remisu 5-5. Na koniec seta show skradł Jan. Najpierw wymusił błąd na Harrisonie, a potem posłał niebywały return zapewnił nam triumf 7:6(5) w całej partii.
Początek drugiej partii przebiegał pod dyktando serwujących. Na pierwszego break pointa trzeba było zaczekać aż do czwartego gema. Wówczas Kawa i Zieliński mieli piłkę na 3:1 przy podaniu Gauff. Ostatecznie Amerykanie wyszli jednak z opresji. W siódmym gemie tenisiści z USA dobrali się do serwisu Katarzyny. Nie stracili ani jednego punktu i dzięki temu objęli prowadzenie 4:3 z przełamaniem. Po tym, jak Coco dorzuciła piąte "oczko", wydawało się, że zawodnicy ze Stanów Zjednoczonych ją już na dobrej drodze do wygrania partii. Przy stanie 5:4 to Harrison stanął przed szansą na zamknięcie seta. Christian jednak nie wytrzymał. Pojawiły się piłki trzy break pointy dla Polaków i przy drugim z nich Amerykanin popełnił podwójny błąd serwisowy.
Nasi reprezentanci nie nacieszyli się zbyt długo z odrobionej straty. Po chwili podrażnieni tenisiści z USA przełamali serwis Katarzyny i tym razem to Coco mogła zapewnić swojemu teamowi super tie-break. Wydawało się, że razem z Christianem są na dobrej drodze, by wygrać tego gema. Prowadzili 40-15, mieli trzy setbole. Mimo to Polacy w niewiarygodnym stylu doprowadzili do decydującej rozgrywki w drugiej partii. Amerykanie rozpoczęli od mini przełamania przy serwisie Jana, ale potem to nasi reprezentanci zgarnęli trzy "oczka" i przejęli inicjatywę na korcie. Kawa i Zieliński nie wypuścili już prowadzenia do samego końca. Ostatecznie wygrali pojedynek 7:6(5), 7:6(3). Jutro o godz. 7:30 czasu polskiego zmierzymy się w finale z drużyną Szwajcarii.
Hubert Hurkacz - Taylor Fritz 7:6(1), 7:6(2)
Iga Świątek - Coco Gauff 4:6, 2:6
Katarzyna Kawa/Jan Zieliński - Coco Gauff/Christian Harrison 7:6(5), 7:6(3)
końcowy wynik: 2-1 dla Polski
Dokładny zapis relacji z meczu Katarzyna Kawa/Jan Zieliński - Coco Gauff/Christian Harrison jest dostępny TUTAJ. Transmisje z United Cup można śledzić na sportowych antenach Polsatu.

















