Świątek na korcie, a tu niespodzianka. To był nokaut. 6:0, 6:1 w 51 minut
Podczas gdy Iga Świątek oraz Anastazja Potapowa rozgrzewały się przed swoim meczem na centralnym obiekcie w Cincinnati, na korcie numer cztery rozpoczęło się spotkanie, mające wyłonić kolejną rywalkę Polki lub Rosjanki. Zagrały w nim mająca polskie korzenie reprezentantka Niemiec Tatjana Maria i Marta Kostiuk. Ukraińska tenisistka w Montrealu ze łzami w oczach opuszczała kort w ćwierćfinałowym boju z Jeleną Rybakiną, skreczując z powodu kontuzji. Teraz jednak kolejny raz udowodniła, że jest w wysokiej formie, a - biorąc pod uwagę ostatnie okoliczności - niespodziankę może stanowić to, jak efektowny był jej triumf nad tylko nieco niżej notowaną rywalką.

Powiedzieć, że przygotowania Tatjany Marii do US Open nie przebiegają zgodnie z jej oczekiwaniami, to jak nie powiedzieć nic. W Montrealu reprezentantka Niemiec odpadła już w pierwszej rundzie, przegrywając w trzech setach (5:7, 7:6(6), 6:7(2) ze swoją rodaczką - Laurą Siegemund.
Swoją przygodę z turniejem WTA w Cincinnati 38-latka rozpoczęła wprawdzie od zwycięstwa nad 144. w światowym rankingu Amerykanką Whitney Osuigwe, ale to starcie w drugiej rundzie z Martą Kostiuk miało stanowić dla niej prawdziwą weryfikację. A ta była brutalna.
Tatjana Maria - obecnie 41. rakieta świata - nie mogła wyobrazić sobie gorszego wejścia w mecz. Już w pierwszym gemie straciła bowiem własne podaniem, zdobywając zaledwie jeden punkt. Marta Kostiuk błyskawicznie przejęła kontrolę na korcie i nie zamierzała jej oddawać. Nie dość, że sama pewnie spisywała się we własnych gemach serwisowych, to później jeszcze dwukrotnie przełamała swoją rywalkę.
W efekcie poczęstowała Niemkę w pierwszym secie "tenisowym bajglem", zwyciężając 6:0.
Totalna demolka w meczu Świątek. 6:0, 6:0. To był brutalny rewanż za poprzednie porażki
WTA 1000 Cincinnati. Iga Świątek poznała nazwisko kolejnej rywalki
Po tak nieudanej premierowej partii, Tatjana Maria nie była w stanie się już podnieść. Marta Kostiuk była górą także w drugim secie, w którym straciła zaledwie jednego gema.
I tak po 51 minutach rywalizacji 27. zawodniczka światowego rankingu w efektownym stylu awansowała do trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Cincinnati, mogąc spokojnie czekać na rozstrzygnięcie meczu Igi Świątek z Anastazją Potapową, by poznać nazwisko swojej kolejnej rywalki.
Ukraińska tenisistka ostatnio nieźle spisywała się w Montrealu, gdzie dotarła aż do ćwierćfinału. Jej zwycięski marsz w Kanadzie został przerwany dopiero w starciu z Jeleną Rybakiną, w którym 23-latka skreczowała w drugim secie z powodu kontuzji nadgarstka. Marta Kostiuk opuściła wówczas kort ze łzami w oczach. A teraz kolejny raz udowadnia, że jest w formie przed ostatnim w tym sezonie turniejem wielkoszlemowym US Open.









![Noskova zatrzymała Kostiuk. Czeszki zagrają o tytuł Wimbledonu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N167DMD1114G1-C401.webp)


