Reklama

Reklama

Stało się! Tu też Iga Świątek przeskoczyła Agnieszkę Radwańską

Już za sześć dni Iga Świątek wskoczy na pierwsze miejsce w rankingu WTA, czym przebije osiągnięcie Agnieszki Radwańskiej sprzed 10 lat. Wczoraj poprawiła jednak inny rekord starszej rodaczki – wygrała bowiem 14. mecz z rzędu!

Iga Świątek kontynuuje swoją wspaniałą serię, bo zwycięstwo z 18-letnią Cori Gauff w czwartej rundzie Miami Open było już jej 14. sukcesem z rzędu. I co ważniejsze - wszystkie te mecze wygrała w niezwykle prestiżowych imprezach WTA 1000! Jeśli wygra na Florydzie jeszcze trzy razy, stanie się czwartą kobietą w historii, która zwyciężyła w jednym roku zarówno w Indian Wells, jak i w Miami. Przed nią "członkiniami" Sunshine Double Club zostały tylko Steffi Graf (dwukrotnie), Kim Clijsters i Wiktoria Azarenka.

Reklama

Iga Świątek już ma lepszy rekord od Agnieszki Radwańskiej

 Poniedziałkowe zwycięstwo z Gauff sprawiło, że Iga Świątek przebiła już najlepsze osiągnięcia Agnieszki Radwańskiej, która w turniejach WTA wygrywała po 13 spotkań z rzędu. Isia tej sztuki dokonała dwukrotnie - najpierw w 2013 roku, a później na przełomie 2015 i 2016 roku. Za każdym razem triumfowała wówczas w dwóch kolejnych turniejach, a trzeciego nie dawała już rady wygrać. Trudno się dziwić, bo tym trzecim w obu przypadkach było Australian Open - na drodze Polki stanęły wtedy Na Li i Serena Williams. Iga Świątek sama już staje się powoli takim postrachem dla rywalek, jakim kiedyś była młodsza z sióstr Williams. Polce jednak daleko jeszcze do osiągnięć słynnej Amerykanki - także i pod względem wygranych meczów z rzędu. Rekord Sereny to 34 kolejno wygrane pojedynki, a w sumie aż sześciokrotnie osiągała co najmniej 20 zwycięstw z rzędu. Siostry Williams, bo dekadę wcześniej także i starsza Venus (35 wygranych), były tu jednak fenomenem, a w ostatnich latach powtórzenie takich wyczynów graniczy z cudem. Ashleigh Barty, Aryna Sabalenka czy Barbora Krejčíková miały serię 15 kolejnych wygranych - Iga Świątek może do nich dołączyć już w środę. Więcej, bo aż 23, udało się wygrać w 2020 i 2021 roku Naomi Osace (w tym triumfy w US Open i Australian Open), a w 2012 roku także Wiktorii Azarence (26 zwycięstw). Dawne, legendarne już serie Martiny Navrátilovej (74 zwycięstwa z rzędu) czy Steffi Graf (66) wydają się być całkowicie nieosiągalne w dzisiejszych czasach.

Iga Świątek zagra w ćwierćfinale z Petrą Kvitovą

O swoje 15. zwycięstwo z rzędu, dające awans do półfinału turnieju w Miami, Iga Świątek powalczy z doświadczoną Czeszką Petrą Kvitovą. Była wiceliderka światowego rankingu pokonała w nocy Wieronikę Kudiermietową 7-6 (7-5), 6-4, a mecz miał niezwykłe zwroty akcji. W pierwszym secie Kvitová prowadziła już 5-2, by przegrać cztery kolejne gemy. W drugim zaś przegrywała 0-4 i 0-40 przy serwisie rywalki, po czym nie pozwoliła jej wygrać już żadnego następnego gema. Dla Świątek będzie to pierwsza potyczka z dwukrotną triumfatorką Wimbledonu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL