Sinner oddał mecz walkowerem. Koniec marzeń o tym tytule w Monte Carlo
Od kilku dni trwa pierwszy turniej rangi ATP Masters 1000 na mączce w tym sezonie, czyli rozgrywki w Monte Carlo. Wczoraj efektowny występ w singlu zanotował Jannik Sinner. Włoch stracił zaledwie trzy gemy w pojedynku drugiej rundy przeciwko Ugo Humbertowi. Dobę po tamtym spotkaniu dotarł komunikat ws. reprezentanta Italii. Jak się okazało - była to wyłączna decyzja tenisisty z Półwyspu Apenińskiego.

Po tym, jak Carlos Alcaraz zanotował niezbyt udany występ podczas turnieju ATP Masters 1000 w Miami, a Jannik Sinner przypieczętował tzw. Sunshine Double, stało się jasne, że w Monte Carlo czeka nas bezpośrednia rywalizacja o pozycję lidera rankingu. Różnica między zawodnikami w męskim zestawieniu wynosiła 1190 pkt na korzyść Hiszpana, ale 22-latka czekała obrona tytułu w Księstwie Monako.
To, w połączeniu z faktem, że Włoch nie wziął udziału w tamtych zmaganiach ze względu na zawieszenie, powodowało arcyciekawą sytuację. W notowaniu "na żywo" obu dzieliło wyłącznie 190 "oczek". Dzięki temu tenisista z Italii miał tak naprawdę wszystko w swoich rękach. Tytuł Sinnera w Monte Carlo, niezależnie od wyniku Alcaraza, sprawiłby, że to Jannik znalazłby się od poniedziałku na prowadzeniu.
Wczoraj panowie rozegrali swoje pierwsze spotkania w singlu. Włoch pokonał w drugiej rundzie Ugo Humberta, wygrywając 6:3, 6:0. Niewiele gorszy w tej kwestii okazał się Carlos - zwyciężył 6:1, 6:3 w starciu z Sebastianem Baezem. W ten sposób zbliżyli się do potencjalnego finału, który byłby także bezpośrednią rywalizacją o numer jeden w męskim rankingu.
Różnica pomiędzy Sinnerem i Alcarazem polegała jednak na tym, że... Jannik przystąpił także do deblowych zmagań. W niedzielę, razem z Zizou Bergsem, okazali się lepsi od duetu Tomas Machac/Casper Ruud, wygrywając 6:4, 7:5. W potencjalnej 1/8 finału włosko-belgijski team czekała batalia z rozstawioną z "8" parą - Guido Andreozzi/Manuel Guinard. Wiemy już jednak, że do tego spotkania nie dojdzie. Na stronie ATP pojawił się komunikat o walkowerze, który oznaczał awans Argentyńczyka oraz Francuza. Tym samym reprezentant Italii nie zgarnie tytułu w Monte Carlo w tej kategorii.
Ojciec Zizou Bergsa zdradził powód walkowera w deblu
Szczegóły takiego stanu rzeczy zdradził Koen Bergs, ojciec Zizou. "To już teraz oficjalne. Bez meczu drugiej rundy dla Zizou i Jannika. Jannik wycofał się z deblowej drabinki. To zrozumiałe, skoro może zostać numerem jeden po tym turnieju. Niemniej jednak, to wspaniałe doświadczenie dla Zizou, które nigdy nie zostanie zapomniane" - przekazał tata belgijskiego tenisisty.
Można zatem zauważyć, że rezygnacja i walkower były wyłącznie podyktowane decyzją Sinnera. W komunikacie na stronie ATP dodano adnotację, że oficjalnym powodem wycofania były odciski. W rzeczywistości Włoch chce być jak najlepiej przygotowanym do walki o pozycję lidera singlowego rankingu. W czwartek zmierzy się z Tomasem Machacem, w drugim meczu dnia na korcie centralnym. Wcześniej, bo o godz. 11:00, zobaczymy premierowe starcie o ćwierćfinał pomiędzy Zizou Bergsem oraz Alexandrem Zverevem.



















