Reklama

Reklama

Serra i Koroliew wystąpią w finale

Ubiegłoroczny triumfator challengera Pekao Szczecin Open (korty ziemne, pula 125 tys. dolarów) Francuz Florent Serra i Rosjanin Jewgienij Koroliew zagrają w tegorocznym finale.

Ubiegłoroczny triumfator challengera Pekao Szczecin Open (korty ziemne, pula 125 tys. dolarów) Francuz Florent Serra i Rosjanin Jewgienij Koroliew zagrają w tegorocznym finale.

Serra pokonał Hiszpana Oscara Hernandeza 7:6 (7:1), 6:1. Jest piątym tenisistą, który po raz drugi zagra w finale. Wcześniej ta sztuka udała się: Alberto Martinowi i Davidowi Sanchezowi (obaj dwukrotnie przegrali finałowe mecze) oraz Bohdanowi Ulihrachowi (triumfator Peako Open 2000) i Nicolasowi Lapenttiemu (zwycięzca w 2006 r.).

- To był najtrudniejszy i zarazem najlepszy mecz w turnieju. Hernandez grał wiele topspinów wyrzucających mnie za kort. Doskonale się bronił. Grał mi trudne piłki na beckhend. Musiałem szukać sposobu na te jego uderzenia - powiedział Serra.

Reklama

Nie dojedzie do rewanżu za finał Peako Open 2008. Wówczas rozstawiony z jedynką Hiszpan Albert Montanes przegrał z turniejową dwójką - Serrą. W tym roku do finału awansował tylko Francuz - Hiszpan przegrał Koroliewem 6:4, 3:6, 2:6. Dla Montanesa już awans do półfinału był sukcesem, gra bowiem dopiero drugi turniej po prawie trzymiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją.

O szansach w meczu z Serrą Koroliew wypowiada się dość ostrożnie. - Jestem zmęczony. Grałem tu już kilka trudnych meczy i w niedzielę rano pewnie będzie mi brakowało świeżości. Będzie to na pewno ciężkie spotkanie, ale jestem Rosjaninem i będę walczył do końca - powiedział.

Tomasz Bednarek i Mateusz Kowalczyk zwyciężyli rywalizację deblistów. W sobotnim finale polscy tenisiści pokonali Ukraińców Oleksandra Dołgopołowowa i Artema Smirnowa 6:3, 6:4.

Początek meczu był wyrównany, ale już w piątym gemie Polacy przełamali serwis rywali, objęli prowadzenie 3:2 i kontrolowali przebieg seta. Ciężej im było wygrać drugą partię. ale także zakończyli ją sukcesem.

Polacy zapowiadają, że teraz razem będą próbowali szczęścia w turniejach deblowych. - W poniedziałek nasze rankingi powinny się zbliżyć. Będziemy na 220-230 miejscu ATP. To powinno dać nam prawo gry w challengerach, od których chcemy rozpocząć. W przyszłym tygodniu spróbujemy zagrać na Słowacji lub w Lublanie. Potem planujemy nawet wyjazd na cykl turniejów do Ameryki Płd. W Szczecinie gładko pokonaliśmy czterech deblistów z pierwszej setki rankingu. To oznacza, że stać nas na wygrywanie z dobrymi parami - uważa Kowalczyk.

Pekao Szczecin Open, to piąty wspólny turniej pary Bednarek - Kowalczyk. Dotychczas udało im się awansować do drugiej rundy challengera w Genewie i dwukrotnie do półfinałów w turniejach rangi future (w Polsce i Niemczech). Za zwycięstwo otrzymali 110 punktów rankingowych i 6 600 dolarów.

To czwarty triumf polskiej pary w historii szczecińskiego challengera, który trzykrotnie - w latach 2001, 2003 i 2005 - wygrywali Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski. Bednarek po raz drugi osiągnął finał tej imprezy, a poprzednio udało mu się to w 2006 roku, razem z Matkowskim. Wówczas szczecinianin awansował na 101. miejsce w deblowym rankingu ATP. Granicy setnego miejsca nigdy nie przekroczył.

Wyniki półfinałów gry pojedynczej:

Florent Serra (Francja, 2.) - Oscar Hernandez (Hiszpania, 5.) 7:6 (7:1), 6:1

Jewgienij Koroliew (Rosja, 4.) - Albert Montanes (Hiszpania, 1.) 4:6, 6:3, 6:2

wyniki finału gry podwójnej:

Tomasz Bednarek, Mateusz Kowalczyk (Polska) - Aleksander Dołgopołow, Artem Smirnow (Ukraina).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL