Sceny z Chwalińską. Padło na wizji. "Wiesz kim ja jestem?"
Maja Chwalińska dokonała niemożliwego, awansując aż do finału wielkoszlemowego turnieju im. Rolanda Garrosa. Tam niestety poległa ona w starciu z Mirrą Andriejewą (3:6, 2:6). Mimo to polska rewelacja zyskała sobie wielu fanów. Jednym z nich jest legendarny tenisista John McEnroe. Przy spotkaniu tej dwójki doszło do całkiem zabawnej sytuacji.

Przed startem tegorocznego Roland Garros niewielu kibiców z Polski spodziewało się tak dużej niespodzianki. Maja Chwalińska, która po raz pierwszy wystąpiła w głównej drabince French Open, postanowiła zapewnić swoim rodakom wyjątkowe emocje.
W pierwszej rundzie pokonała mistrzynię olimpijską z 2024 roku, Qinwen Zheng. W kolejnych meczach jej rywalkami były: Elise Mertens, Maria Sakkari, Diane Parry, Anna Kalinska oraz Diana Sznajder. Żadna z nich nie zdołała jednak zatrzymać dobrze dysponowanej Polki.
Tym sposobem dotarła ona do finału paryskiego wielkoszlemowego turnieju. W nim zmierzyła się z Mirrą Andriejewą. Mieszanka dobrej gry rywalki oraz zmęczenia piekielnie długą batalią o finał sprawiły, że reprezentantka naszego kraju nie była w stanie postawić finałowego kroku. Mimo to jej historia stała się inspiracją dla niezliczonej ilości osób.
Rozmowa Mai Chwalińskiej z legendą tenisa podbija Internet
Nieprawdopodobny turniej w wykonaniu Chwalińskiej zapewnił jej także rzeszę fanów. Jednym z nich stał się legendarny John McEnroe, który podczas trwania paryskiej przygody wiele razy kierował ciepłe słowa w stronę tenisistki z kraju nad Wisłą.
Po zakończeniu turnieju Maja Chwalińska i John McEnroe mieli okazję spotkać się twarzą w twarz. Polka nie kryła ekscytacji możliwością rozmowy z legendarnym tenisistą. To właśnie przy tej okazji doszło do zabawnej wymiany zdań.
"To niesamowite, że mogę tu siedzieć obok Johna McEnroe'a" - mówiła Chwalińska.
"Naprawdę wiesz kim jestem?" - odpowiedział McEnroe.
"Żartujesz sobie ze mnie? Oczywiście, że wiem kim jesteś [...]. Kiedy byłam młodsza oglądałam dużo klasycznego tenisa. Więc tak, zdecydowanie wiem kim jesteś" - wytłumaczyła Polka.
To nie pierwszy raz, kiedy 24-latka urzekła odbiorców swoim sympatycznym usposobieniem. Na tę cechę naszej tenisistki zwracał uwagę między innymi Donald Tusk, który gorliwie trzymał za nią kciuki podczas finałowego starcia z Andriejewą.












