Sceny w meczu Hurkacza na Australian Open. Napad furii, nagle opuścił kort
Hubert Hurkacz rozpoczął rywalizację na Australian Open. W pierwszej rundzie nasz reprezentant mierzy się z Belgiem Zizou Bergsem. W końcówce drugiego seta oglądaliśmy drugiego tie-breaka w meczu. W pewnym momencie rywal Polaka wściekł się do tego stopnia, że jego rakieta wylądowała na ziemi. Był to początek problemów Bergsa.

Do pierwszego turnieju wielkoszlemowego w sezonie, czyli Australian Open, Hubert Hurkacz przystąpił po niemal perfekcyjnym występnie w United Cup. W barwach reprezentacji Polski 28-latek ogrywał Alexandra Zvereva, Tallona Griekspoora, Tylora Fritza i Stana Wawrinkę. Poległ tylko z Alexem de Minaurem.
Z tego powodu nadzieje wobec Hurkacza w Melbourne są olbrzymie. Na start rywalizacji jego przeciwnikiem jest 26-letni ZizouBergs (46. ATP). Starcie z Belgiem rozpoczęło się około godz. 7:40 polskiego czasu, we wtorkowy poranek.
Rywal Hurkacza nie wytrzymał. Rakieta poleciała
W pierwszym secie obaj zawodnicy nie stracili własnego podania. To mogło oznaczać jedno - tie-break. W nim lepszy okazał się Bergs, który triumfował 8:6 i objął prowadzenie w całym pojedynku.
Scenariusz drugiej partii był niemal identyczny. Znów żaden z tenisistów nie potrafił urwać gema, kiedy piłka była po stronie przeciwnika. Z tego powodu o wygranym tego seta znów zadecydowała tie-breakowa dogrywka, która dla Huberta Hurkacza nie mogła rozpocząć się lepiej.
Belg popełnił podwójny błąd serwisowy. Następnie do serwisu przystąpił Polak. Nasz zawodnik posłał piłkę na zewnątrz, z czym nie poradził sobie rywal. Bekhendowy return Berga wylądował na siatce. I dokładnie w tym momencie 26-latek wściekł się do tego stopnia, że z dużą siłą rzucił rakietę, która odbiła się od twardego kortu.

- Pierwsza nerwowa reakcja Bergsa. Podwójny błąd serwisowy, teraz ten return, który też można określić jako błąd niewymuszony - zaznaczali komentatorzy "Eurosportu".
Mimo wyraźnej przewagi belgijski zawodnik doprowadził do remisu 6:6. Na szczęście dwa kolejne punkty padły łupem Hubert Hurkacza. Dzięki temu Polak triumfował w całym secie i nadal może wygrać pojedynek pierwszej rundy Australian Open. Szczególnie, że lepszy był także w kolejnej odsłonie (6:3). Po zakończeniu trzeciega seta Belg poprosił o wizytę fizjoterapeuty, po czym udał się na przerwę toaletową. Być może w ten sposób chciał wybić z rytmu rozpędzonego Polaka. Obecnie rozgrywany jest czwarty set.
Aktualizacja:
W czwartym secie, przy stanie 1:2 z perspektywy Huberta Hurkacza, na korcie znów pojawił się lekarz. Bergs poprosił o przerwę medyczną. Wszystko wskazuje na to, że zmaga się z problemami z biodrem lub udem.













