Sceny po meczu Sabalenki. Aż zaklęła, wszystko się nagrało
Takiej niespodzianki Aryna Sabalenka się nie spodziewała. Liderka światowego rankingu w ekspresowym tempie odprawiła z kwitkiem Qinwen Zheng w 1/8 finału turnieju rangi WTA 1000 w Miami, a gdy zeszła z kortu, za kulisami czekała na nią wyjątkowa "nagroda". Nagranie z Białorusinką błyskawicznie obiegło media społecznościowe.

Aryna Sabalenka od kilku sezonów należy do ścisłej czołówki światowego tenisa. Białorusinka ma na koncie triumfy w turniejach wielkoszlemowych i od dłuższego czasu utrzymuje się w czołówce rankingu WTA, a z tygodnia na tydzień powiększa swoją przewagę nad rywalkami. Obecnie pochodząca z Mińska zawodniczki rywalizuje w prestiżowym turnieju rangi WTA 1000 w Miami, gdzie broni wywalczonego przed rokiem tytułu. Tegoroczna edycja rozgrywana na kortach Hard Rock Stadium ponownie przyciąga największe gwiazdy światowego tenisa, a Białorusinka od początku prezentuje wysoką formę.
Na swojej drodze do tej pory 27-latka pokonała Ann Li i Catherine McNally, a w poniedziałkowy wieczór czasu polskiego zmierzyła się w 1/8 finału z Qinwen Zheng. Spotkanie stało na wysokim poziomie, jednak to Sabalenka kontrolowała jego przebieg i ostatecznie zwyciężyła 6:3, 6:4. Po 85 minutach walki zapewniła sobie awans do ćwierćfinału.
Taką "nagrodę" Aryna Sabalenka otrzymała za wygraną z Qinwen Zheng. "O mój Boże"
Tuż po opuszczeniu kortu na pochodzącą z Mińska liderkę światowego rankingu czekała wyjątkowa niespodzianka przygotowana przez organizatorów Miami Open. Postanowili oni uczcić jej zwycięstwo w nietypowy sposób, serwując jej ekskluzywną przekąskę.
"Musieliśmy zaskoczyć Arynę Sabalenkę Golden Glizzy po jej dzisiejszym zwycięstwie w meczu, bo kto nie chciałby hot doga Wagyu z kawiorem na wierzchu?!" - przekazano na profilu WTA na Instagramie.
Tajemniczy "Golden Glizzy" to nic innego jak luksusowy hot dog z dodatkiem kawioru, którego cena podczas tegorocznego Miami Open sięga aż 100 dolarów. Ta nietypowa przekąska, dostępna na terenie Hard Rock Stadium w 2026 roku, stała się jedną z atrakcji turnieju, łącząc sportowe emocje z kulinarnym przepychem.
Reakcja Sabalenki była natychmiastowa. "O mój Boże, dziękuję bardzo! O mój Boże, przejdę do rzeczy" - powiedziała z uśmiechem, po czym bez wahania zaczęła jeść. Chwilę później nie kryła zachwytu: "Jest z*******e dobry, o mój Boże. A jestem taka głodna. To moja regeneracja, kochani" - ogłosiła rozbawiona.
Na wspomnianą na filmiku regenerację Aryna Sabalenka nie będzie miała dużo czasu - już w środę zmierzy się z Hailey Baptiste w ćwierćfinale turnieju rangi WTA 1000 w Miami.











