Sabalenka zrezygnowała z WTA Doha, teraz informacja ws. Dubaju. Jest potwierdzenie
Niemal dwa tygodnie temu Aryna Sabalenka zanotowała kolejną bolesną porażkę w finale Australian Open. Przed rokiem pokonała ją Madison Keys, tym razem tej sztuki dokonała Jelena Rybakina. Kilka dni po tym zdarzeniu pojawiła się informacja, że Białorusinka zrezygnowała z występu podczas pierwszego tysięcznika w tym sezonie, a więc WTA Doha. Od razu pojawiły się spekulacje, czy liderka rankingu nie opuści czasem całego swingu na Bliskim Wschodzie. Teraz wszystko stało się już jasne.

Aryna Sabalenka rozpoczęła sezon 2026 od serii 11 zwycięstw, nie tracąc przy tym ani jednego seta. Sytuacja uległa zmianie podczas finału Australian Open, gdzie zmierzyła się z Jeleną Rybakiną. Białorusinka polowała na rewanż za decydujące starcie z WTA Finals 2025. Tenisistka z Mińska znajdowała się już bardzo blisko celu, prowadziła 3:0 w decydującym secie. Potem przegrała jednak pięć gemów z rzędu i straciła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Ostatecznie to reprezentantka Kazachstanu sięgnęła po trofeum dla najlepszej zawodniczki tegorocznych zmagań w Melbourne.
Liderka rankingu zdecydowała się na radykalny krok i sporą zmianę w stosunku do ubiegłorocznego kalendarza. Kilka dni po finale wielkoszlemowych rozgrywek w stolicy stanu Wiktoria pojawiła się informacja na stronie WTA, że 27-latka nie wystąpi w Dosze podczas pierwszego tysięcznika w tym sezonie. Dwanaście miesięcy temu Sabalenka udała się do głównego miasta w Katarze po bolesnej porażce z Madison Keys i nie skończyło się to dla niej najlepiej. Odpadła już po pierwszym meczu, przegrywając z Jekateriną Aleksandrową po tie-breaku trzeciego seta. Trzeba jedna też wziąć pod uwagę, że wówczas przerwa między finałem Australian Open a turniejem w Dosze wynosiła dwa tygodnie. Teraz zawodniczki dostały o siedem dni mniej wolnego, co mogło tylko i wyłącznie przekonać Arynę do podjęcia takiej, a nie innej decyzji.
Co z WTA Dubaj? Aryna Sabalenka rozwiała wątpliwości nagraniem
W tenisowym środowisku od razu pojawiły się spekulacje czy 27-latka nie zechce zrezygnować z całego Middle East Swing. W końcu przed rokiem w Dubaju także nie poszło jej najlepiej, wygrała tylko jedno spotkanie. Dzisiaj o poranku numer jeden kobiecego zestawienia opublikowała jednak nagranie, które wszystko wyjaśniło. Na profilu Sabalenki na Instagramie pojawił się filmik, jak Aryna trenuje na korcie w Dubaju. Zostało to dodatkowo okraszone podpisem: "Moja pierwsza miłość". To tylko pokazuje, jak ważny jest tenis w życiu zawodniczki urodzonej w Mińsku i że nie mogła się doczekać powrotu do rywalizacji.
Tym samym Sabalenka definitywnie ucięła wszelkie spekulacje na temat jej występu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i niejako potwierdziła swój udział w tym turnieju. To oznacza też, że podczas losowania drabinki WTA 1000 w Dubaju, które przewidziano na sobotę o godz. 10:00 czasu polskiego, Iga Świątek zostanie rozstawiona z "2". Dwanaście miesięcy temu nasza reprezentantka pożegnała się ze zmaganiami na etapie ćwierćfinału, przegrywając z Mirrą Andriejewą. Zobaczymy, jak tym razem powiedzie się Polce w tej lokalizacji. Jak dotąd jeszcze nie zdobyła tam tytułu. Przed trzema laty znalazła się w decydującym starciu, ale uległa w nim Barborze Krejcikovej. Tegoroczna główna rywalizacja w Dubaju odbędzie się w dniach 15-21.02.
















