Sabalenka pozbawiona szansy na rewanż z Ostapenko. Zaskoczenie w Miami
Turniej WTA 1000 w Miami wkracza w decydującą fazę. Niestety, w drabince pań nie mamy już ani jednej Polki. Na poniedziałek przewidziano rozegranie wszystkich spotkań czwartej rundy. Na samym szczycie drabinki widniała Aryna Sabalenka. Tuż obok liderki rankingu znajdowały się takie tenisistki, jak Qinwen Zheng, Hailey Baptiste i Jelena Ostapenko. Wiemy już, że Białorusinka nie będzie mogła zrewanżować się Łotyszce na Florydzie za porażkę poniesioną w zeszłym roku w Stuttgarcie.

Przed meczami czwartej rundy WTA 1000 w Miami zaczęło "pachnieć" piątą bezpośrednią batalią Aryny Sabalenki z Jeleną Ostapenko. Obie panie mogły trafić na siebie w ćwierćfinale zmagań na Florydzie. Ich ostatnia potyczka mocno zapadła w pamięci kibiców. To dlatego, że wówczas walczyły ze sobą o tytuł WTA 500 w Stuttgarcie. W ubiegłorocznym finale niemieckiej imprezy Łotyszka po raz pierwszy w karierze pokonała Białorusinkę. Tenisistka z Mińska nie kryła wtedy swojej frustracji, bowiem było to dla niej czwarte przegrane decydujące starcie w tych rozgrywkach, ani razu jeszcze w nich nie triumfowała.
Aby doszło do rewanżowego pojedynku w Miami, najpierw Ostapenko musiała pokonać Hailey Baptiste, a Sabalenka - uporać się z Qinwen Zheng. Jelenę czekało niełatwe zadanie. Amerykanka błyszczała podczas turnieju na Florydzie, pokonała w poprzednich fazach Elinę Switolinę oraz Ludmiłę Samsonową. To zwiastowało trudny bój dla Łotyszki. Tenisistka z USA chciała zaskoczyć trzecią rozstawioną zawodniczkę z rzędu. Mistrzyni Roland Garros 2017 mogła być jednak podbudowana faktem, że w trzeciej rundzie wyeliminowała Jasmine Paolini. Rozstrzygnięcie nastało jeszcze przed pierwszą piłką meczu Aryny z Qinwen.
WTA Miami: Hailey Baptiste kontra Jelena Ostapenko w czwartej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Baptiste. Już pierwszy gem przyniósł nam ciekawą rywalizację, na przewagi. Ostapenko wypracowała sobie nawet break pointa, ale ostatecznie Amerykanka utrzymała własne podanie. Do premierowego przełamania doszło w trakcie czwartego rozdania. Wówczas Hailey wyszła na 3:1 i rozwiązała worek z "oczkami" dla returnujących zawodniczek.
Świetna passa odbierających została przerwana dopiero przez tenisistkę z USA, podczas siódmego rozdania. Chociaż Jelena przegrywała 2:5, nie poddawała się do samego końca. W momencie, gdy rywalka serwowała po zwycięstwo w partii, pojawiły się trzy szanse na powrotne przełamanie. Ostatecznie zawodniczka ze Stanów Zjednoczonych utrzymała jednak różnicę trzech "oczek" i triumfowała w tej części spotkania 6:3.
Na starcie drugiej fazy pojedynku Ostapenko próbowała przejąć inicjatywę. W czwartym gemie posiadała trzy break pointy z rzędu na 3:1. Mimo to Baptiste wyszła ze stanu 0-40 i zrobił się remis. Kluczowy moment przypadł na siódme rozdanie. Wtedy to Amerykanka uzyskała przełamanie, mimo że Jelena prowadziła 30-15. Łotyszka do końca próbowała jeszcze gonić rezultat, w dziesiątym gemie broniła meczboli. Za trzecim Hailey dopięła jednak swego.
Tenisistka z USA zaskoczyła kolejną rozstawioną zawodniczkę. Ostatecznie triumfowała 6:3, 6:4 i zameldowała się w ćwierćfinale imprezy rangi "1000". To reprezentantka Stanów Zjednoczonych zmierzy się w kolejnej fazie z Aryną Sabalenką. Zobaczymy, jak 45. rakieta świata poradzi sobie na tle liderki rankingu. Podczas zmagań w Indian Wells urwała seta Jelenie Rybakinie, więc pokazała już, że potrafi sobie nieźle radzić także w potyczkach z rywalkami ze ścisłej czołówki.
Główne zmagania w Miami potrwają do 29 marca. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















