Sabalenka już w Rzymie, nagle takie wieści. Koniec złudzeń, ogłaszają wycofanie z Roland Garros
Aryna Sabalenka z Madrytem pożegnała się szybciej niż przewidywała. Po wizycie w stolicy Hiszpanii Białorusinka przeniosła się do Rzymu, gdzie powalczy o swój pierwszy tytuł na kortach Foro Italico. Białorusinka jeszcze nie zaczęła grać, a już dostała przykre wieści. Okazuje się bowiem, że podczas Roland Garros najprawdopodobniej zabraknie jej przyjaciółki. Paula Badosa wycofała się z udziału w kwalifikacjach.

Aryna Sabalenka w najbliższych nieco ponad 30 dniach może dwa razy zrobić coś po raz pierwszy. Przed nią bowiem dwa wielkie turnieje, których w swojej karierze jeszcze nie zdołała wygrać. Mowa o rywalizacji w imprezie rangi WTA 1000 w Rzymie, a także Wielkim Szlemie w Paryżu.
W obu turniejach zdołała w przeszłości dojść do finału, ale nie była w stanie ich wygrać. W Rzymie poległa z Igą Świątek, w Paryżu z Coco Gauff. W obu przypadkach na miejscu w pobliżu była jej bardzo dobra przyjaciółka z touru. Mowa o Pauli Badosie, która jednak w tym sezonie walczy z kontuzjami i słabymi wynikami.
Badosa skreślona z listy. Nie zagra w kwalifikacjach w Paryżu
Hiszpanka nie wygrała meczu od początku kwietnia. Byłą wiceliderkę rankingu WTA pokonywały: Grabher, Lys czy Tagger. Oprócz Niemki nie są to zawodniczki znane większemu gronu tenisowego świata. Przez złe wyniki Badosa wypadła aż za czołową setkę rankingu.
W związku z tym jej obecność w Roland Garros nie była pewna. "Straciłam pewność siebie, teraz, gdy moje ciało reaguje. Potrzebuję trochę odpoczynku. Nie wiem, czy pojadę na Roland Garros" - mówiła kilka tygodni temu cytowana przez hiszpańską "Markę". Jak się okazuje, już znamy odpowiedź.
Dziennikarze madryckiego dziennika zauważyli bowiem, że nazwisko Hiszpanki zniknęło z list kwalifikacji do paryskiego Wielkiego Szlema. "Badosa nie zagra w rundach kwalifikacyjnych Rolanda Garrosa. Chociaż nie ogłosiła osobiście swojej decyzji, jej nazwisko nie widnieje na oficjalnych listach kwalifikacyjnych" - czytamy.
Roland Garros to historycznie nie jest ulubiony Wielki Szlem Badosy. Hiszpanka generalnie w tych turniejach radzi sobie kiepsko, szczególnie jak na byłą wiceliderkę rankingu. W Paryżu najdalej dotarła do ćwierćfinału - w 2021 roku. To oznacza, że Sabalenka najprawdopodobniej nie będzie mogła spędzić czasu ze swoją przyjaciółką w Paryżu. Wciąż może jednak awansować do turnieju, wchodząc do głównej drabinki.











