Sabalenka już tego nie ukrywa, nagłe wyznanie w Madrycie. "Robiłam wszystko"
Aryna Sabalenka po krótkiej przerwie wraca do rywalizacji na światowych kortach. Białorusinka w czwartek rozpocznie zmagania w ramach Mutua Madrid Open, a przed meczem otwarcia z Peyton Stearns zameldowała się na konferencji prasowej. Podczas spotkania z dziennikarzami liderka światowego rankingu zdecydowała się na zaskakujące wyznanie.

Aryna Sabalenka powraca na korty po krótkiej przerwie. Obecna liderka światowego rankingu kobiecego tenisa w Madrycie rozpocznie już oficjalnie sezon na mączce, a jej pierwszą rywalką będzie Peyton Stearns ze Stanów Zjednoczonych, która w pierwszej rundzie Mutua Madrid Open pokonała Lois Boisson 6:1, 6:3.
Pochodząca z Mińska zawodniczka w stolicy Hiszpanii bronić będzie wywalczonego przed rokiem tytułu, nic więc dziwnego, że zaliczana jest do grona faworytek. Jej pewność siebie przed tak ważną imprezą z pewnością mocno podbudował fakt, że kilka dni temu 27-latka nagrodzona została statuetką dla najlepszej sportsmenki świata na Laureus World Sports Awards 2026.
Aryna Sabalenka wprost o współpracy z psychologiem
Zanim Białorusinka rozpocznie zmagania na madryckiej mączce, pojawiła się ona na spotkaniu z dziennikarzami. W trakcie konferencji prasowej czterokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zaskoczyła wyznaniem na temat... zmiany jej podejścia do zdrowia psychicznego.
"To bardzo ważne i dlatego współpracuję z psychologiem. Robiłam wszystko, co w mojej mocy, aby zachować zdrowie psychiczne. (...) Przez lata uświadomiłam sobie, że przede wszystkim ważne jest otaczanie się ludźmi, z którymi czujesz się komfortowo, bezpiecznie, swobodnie mówiąc, co chcesz, pytając, o co chcesz i rozmawiając o rzeczach wykraczających poza tenis" - przyznała liderka światowego rankingu kobiecego tenisa.
Jeśli chodzi o Arynę Sabalenkę, jest to dość gwałtowna zmiana podejścia do tematu. Jeszcze jakiś czas temu tenisistka deklarowała bowiem, że nie czuje potrzeby częstego korzystania z pomocy tego rodzaju specjalistów.
"Jestem osobą, która lepiej znosi trudności, radząc sobie sama, niż prosząc kogoś o pomoc. Ale nie uważam, że jedno podejście jest lepsze od drugiego - każdy jest inny i powinien robić to, co dla niego najlepsze. Mam świetny zespół, który jest dla mnie jak rodzina, i to oni są moim największym wsparciem. Nie potrzebuję nikogo z zewnątrz" - mówiła w ubiegłym roku podczas konferencji prasowej poprzedzającej turniej w Indian Wells.













