Sabalenka jasno ws. rankingu WTA, sygnał dla Świątek. "Nie to samo"
Po raz drugi z rzędu Aryna Sabalenka zakończyła sezon na pozycji liderki rankingu WTA. W całym 2025 roku nie oddała prowadzenia nawet na chwilę i zachowuje sporą przewagę nad drugą w zestawieniu Igą Świątek. Co ciekawe, 27-latka w rozmowie z Aleksandrem Sokołowskim, rosyjskim dziennikarzem zdradziła, jak podchodzi do kwestii rankingu. - Wiecie, numer dwa to już nie to samo - mówiła.

Już jakiś czas temu zakończył się zwieńczający sezon 2025 turniej WTA Finals. W rywalizacji w Rijadzie udział wzięło jedynie osiem najlepszych zawodniczek. Nie zabrakło także Igi Świątek, lecz Polka niestety zakończyła swój udział już na fazie grupowej. Najlepsza okazała się Jelena Rybakina, która w wielkim finale pokonała Arynę Sabalenkę 6:3, 7:6 (0) i osiągnęła jeden z największych sukcesów w swojej karierze.
Co ciekawe, Białorusinka mimo porażki miała pewien powód do radości, a dokładniej dalsze prowadzenie w rankingu WTA. Zawodniczka na pozycję liderki w zestawieniu awansowała w październiku 2024 roku, gdy wyprzedziła wspomnianą Igę Świątek. Tuż po zakończeniu sezonu najlepsza zawodniczka na świecie powiedziała kilka słów w tej kwestii.
Wszystko miało miejsce przy okazji podcastu rosyjskiego dziennikarza Aleksandra Sokołowskiego. Podczas rozmowy zapytał, jak do kwestii rankingu WTA podchodzi właśnie Sabalenka. Jej odpowiedź mogła zaskoczyć, bowiem okazuje się, że w ogóle o tym nie myśli.
- W ogóle o tym nie myślę. W ogóle. Choć czasami to jest miłe. Kiedy chcesz zrobić jakąś rezerwację albo wcisnąć się przed kolejkę i słyszysz, jak twój zespół mówi: "słuchajcie, to jest numer jeden na świecie". To dobrze brzmi i załatwia wiele spraw. Wiecie, numer dwa to już nie to samo. Ludzie mogą go zbyć wzruszeniem ramion. Ale nie numer jeden - odparła.
Sabalenka jasno ws. rankingu. "Fajnie jest"
Po chwili dodała także, że mimo wszystko cieszy ją bycie numerem jeden. Dodała również, że liczy na pozostanie na pierwszej lokacie możliwe najdłużej, jak tylko się da.
Fajnie jest być numerem jeden, ale wiem, że przede wszystkim muszę się skupić na rozwoju i zobaczymy, jak długo pozostanę liderką. W każdym razie chciałabym utrzymać tę pozycję, najdłużej jak się da
Co ciekawe, zupełnie inne podejście do kwestii rankingu ma Iga Świątek. Nasza zawodniczka przez długi czas po stracie prowadzenia zdawała się być dość nieszczęśliwa z tego faktu. Kilka słów w tej kwestii powiedział także Wim Fissette, który w niedawnej rozmowie z Dubbelspel zdradził, że Polka jest mocno skupiona na powrocie na prowadzenie rankingu WTA.
Aktualnie 24-latka zajmuję 2. miejsce i z dorobkiem 8395 traci do Sabalenki blisko 2500 punktów. Jej przewaga nad kolejnymi tenisistkami zdaje się być jednak dość bezpieczna. Nad trzecią Coco Gauff ma 1632 "oczek" przewagi.













