Sabalenka "gorsza" od Osaki. Gorąco po jej słowach, zrobiło się zamieszanie
Aryna Sabalenka niedawno po raz drugi z rzędu zakończyła sezon jako liderka WTA. Białorusinka co prawda nie zwyciężyła w prestiżowym turnieju w Rijadzie, jednak nawet porażka nie skomplikowała jej sytuacji w kobiecym zestawieniu. Gwiazda znajduje się teraz na zasłużonym urlopie, lecz i tak wokół niej panuje spore poruszenie. Sporą popularność zyskały słowa sportsmenki po jednej z konferencji prasowych w Arabii Saudyjskiej. Okazuje się, że główna rywalka Igi Świątek została gorzej potraktowana niż choćby inna, dużo niżej notowana tenisistka.

Tenis w wydaniu kobiecym ma obecnie jedną dominatorkę. Już od ponad roku na fotelu liderki zestawienia WTA wygodnie siedzi Aryna Sabalenka. I chyba prędko go nie odda, ponieważ przewaga nad drugą Igą Świątek dalej jest całkiem spora. Dzięki dobrej grze Białorusinka może liczyć na sporą grupę hojnych sponsorów. Wśród jej partnerów znajduje się między innymi Nike. Amerykański gigant przygotowuje dla zawodniczki stroje. Nie są one jednak wyjątkowe, co podczas WTA Finals zasygnalizowała sama 27-latka.
Pomimo, że słowa te padły kilka dni temu, dopiero teraz zrobiło się wokół nich poruszenie. A wszystko za sprawą filmiku opublikowanego na platformie X. Nieświadoma Aryna Sabalenka wywołała nimi dosyć spore zamieszanie. "Niestety, przyszły sezon nie będzie dla mnie aż tak wyjątkowy. (...) Może powinniśmy po prostu zacząć pisać na Instagramie Nike i wywierać na nich presję. Poczekajmy do 2027 roku, bo ten rok będzie niesamowity" - przyznała, nie spodziewając się chyba, iż kibice zareagują tak szybko.
Sabalenka nie może liczyć na spersonalizowane stroje. Błyskawiczna reakcja kibiców
Od razu w mediach społecznościowych masowo zaczęły pojawiać się komentarze skierowane do firmy odzieżowej. Zebrał je między innymi portal "sportskeeda.com". "Jestem bardzo wdzięczny, że Coco wybrała New Balance. Kiedy była młodszą zawodniczką, przebili ofertę Nike... ta historia jest naprawdę szalona" - przypomniał jeden z internautów. "Naprawdę nie rozumiem, co ona musi zrobić? Zdobyła tyle samo tytułów Wielkiego Szlema co Osaka..." - dodał drugi.
O Japonce powyżej wspomniano nieprzypadkowo. Sportsmenka z Azji również współpracuje z amerykańskim gigantem. Ona jednak w przeszłości otrzymywała spersonalizowane stroje, na co nie może obecnie liczyć Aryna Sabalenka. Mińszczanka traktowana jest więc nieco gorzej. "Myślisz, że to ma związek z tym, że jesteś Białorusinką?" - czytamy dalej w opiniach użytkowników platformy X. Czy presja przyniesie pozytywny efekt i w przyszłym roku liderka rankingu pojawi się w innych niż zwykle strojach? Przekonamy się niebawem. Póki co 27-latka koncentruje się na odpoczynku po wyczerpującym sezonie.












