Rywalka Świątek zaskoczyła wszystkich. Wypaliła przed kamerami, o tym będzie głośno
Do rozpoczęcia nowego sezonu WTA pozostało już bardzo niewiele czasu. Obecnie tenisistki szlifują formę przed nadchodzącą rywalizacją, która zapowiada się niezwykle ciekawie. Niedługo przed startem kampanii atmosferę podgrzała Daria Kasatkina. Rosjanka reprezentująca Australię pozwoliła sobie na porównanie meczów pań i panów na ostatnich turniejach wielkoszlemowych. Jej wnioski są jednoznaczne.

Za kilka dni światowe gwiazdy tenisa powrócą na kort. W dniach 26-28 grudnia w chińskim Shenzhen odbędzie się pokazowy turniej World Tennis Continental Cup, na którym zobaczymy Igę Świątek. 2 stycznia ruszy z kolei United Cup, które zainauguruje nowy sezon. Tam wiceliderka światowego rankingu na start zmierzy się z Evą Lys.
Do rywalizacji szykuje się również m.in. Daria Kasatkina. Rosjanka od marca 2025 roku reprezentuje Australię. W poprzedniej kampanii nie wygrała żadnego turnieju. Jej bilans w starciach przeciwko Polce jest druzgocący. Na siedem spotkań Kasatkina triumfowała tylko raz.
Reprezentowała Rosję, teraz ogłasza. Te słowa wywołają wielką burzę
Ostatnio 28-latka plasująca się na 37. miejscu w rankingu WTA zagościła w podcascie "The Sit-Down" emitowanym na oficjalnym kanale Australian Open. Podczas rozmowy zawodniczka pokusiła się o porównanie damskich i męskich zmagań na ostatnich Wielkich Szlemach.
Bez zawahania stwierdziła, że na najbardziej prestiżowych turniejach pojedynki pań były zdecydowanie ciekawsze i bardziej emocjonujące niż spotkania z udziałem mężczyzn.
- Poziom kobiecego tenisa jest teraz bardzo wysoki. Mogę być krytykowana, ale uważam, że mecze kobiet w ostatnich turniejach Wielkiego Szlema były ciekawsze niż mecze mężczyzn - przyznała.
Nie da się ukryć, że ATP Tour został zdominowany przez Carlosa Alcaraza i Jannika Sinnera. W 2025 roku obaj zgarnęli po dwa wielkoszlemowe tytuły. Hiszpan triumfował w Paryżu i Nowym Jorku, a Włoch w Melbourne i Londynie. Dla porównania: pucharami Wielkiego Szlema w WTA podzieliły się aż cztery zawodniczki. W Australii najlepsza była Madison Keys, w stolicy Francji Coco Gauff, na Wyspach Iga Świątek, a w USA Aryna Sabalenka.
- Mecze mężczyzn są niezapomniane ze względu na format pięciosetowy i jeden wielki finał. Tak, finał Rolanda Garrosa pomiędzy Sinnerem i Alcarazem był wspaniałym, fantastycznym meczem, ale patrząc na cały turniej, dwa tygodnie poprzedzające finał nie były aż tak ekscytujące - dodała Kasatkina.
Jedno jest pewne - w nadchodzącym roku czekają nas olbrzymie emocje - zarówno w tourze WTA, jak i ATP.














