Rywalka Świątek prosto z mostu o swoim największym sukcesie. "Byłam naiwna"
Emma Raducanu zmaga się obecnie z poważnym kryzysem formy. Jeszcze nie tak dawno Brytyjczycy wiązali z nią ogromne nadzieje, jednak zawodniczka po wielkim sukcesie w US Open z 2021 r., nie może nawiązać walki z najlepszymi. W rozmowie z mediami podzieliła się zaskakującą refleksją na temat swoich osiągnięć i dodatkowo ujawniła, z czym musiała się mierzyć po wygranej w USA.

Emma Raducanu przechodzi teraz ciężki okres w swojej karierze. Młoda tenisistka zmaga się obecnie z urazem kości w obu dłoniach. Z tego powodu nie wystartowała w wielkoszlemowym Roland Garrosie. Okazuje się, że nie zobaczymy reprezentantki Wielkiej Brytanii również na Wimbledonie. Brak startów niekorzystnie wpłynął na jej pozycję w rankingu WTA. W tym sezonie sportsmenka wypadła z pierwszej "100". Ponadto w ostatnich tygodniach 20-latka ogłosiła, że zmienia trenera, co wywołało niemałe poruszenie w sieci.
"Podobało mi się trenowanie z Sebą oraz praca z nim, to niefortunne, że okoliczności sprawiły, że oboje nie mogliśmy teraz kontynuować naszej współpracy i zdecydowaliśmy się rozstać. Życzę mu oczywiście wszystkiego najlepszego w dalszym rozwoju" - przekazała kibicom Raducanu w mediach społecznościowych.
Warto zaznaczyć, że Brytyjka mierzy się nie tylko z problemami zdrowotnymi, ale również z gigantyczną presją, która w pewnym momencie ją przerosła. Po tym jak w wieku 18-lat wygrała wielkoszlemowy turniej US Open, zagraniczne media oszalały na jej punkcie. Kariera nabierała tempa, a ona nawiązała współpracę z wielkimi firmami i zaczęła zdobywać milionowe zasięgi na Instagramie. Wieszczono tenisistce kolejne sukcesy, które jednak nie nadeszły.
Rywalka Igi Świątek już tego nie ukrywa. Wyznała, jak było naprawdę. "Żałuje"
Raducanu od dłuższego czasu nie jest w stanie nawet przybliżyć się do dyspozycji, jaką prezentowała w 2021 r. Sukces w Stanach Zjednoczonych miał drugą stronę medalu. Młoda sportsmenka została wrzucona na głęboką wodę i szybko stała się rozpoznawalna w świecie show-biznesu. Negatywnie odbiło się to na jej psychice. Teraz 20-latka apeluje do młodych zawodniczek, by te uważały na "rekiny" z branży medialnej, którzy chcą tylko wykorzystać ich sukcesy w sporcie dla własnych korzyści.
Musiałam bardzo szybko dorosnąć i zrozumieć ten medialny świat. Kiedy wygrałam, byłam bardzo naiwna Musisz stale się pilnować, ponieważ jest wiele rekinów, którzy będą wykorzystywali cię dla swoich celów. Czasami myślę, że żałuję, że wygrałam US Open, ale nauczyłam się, aby krąg ludzi był wokół mnie jak najmniejszy
Tenisistka zabrała głos również w sprawie problemów zdrowotnych, z którymi zmaga się od dłuższego czasu. "Obecnie nie mogę nawet otwierać butelek ani tego typu rzeczy. Walczyłam z mocnym bólem fizycznym. Strona mentalna też była zachwiana"- dodała.












