Rybakina szybko przetestowana. 4:6 Kazaszki w Madrycie. Koniec meczu po 148 minutach
Na piątek przewidziano spotkania drugiej rundy w dolnej części singlowej drabinki WTA 1000 w Madrycie. Po trzysetowym starciu Qinwen Zheng z Sofią Kenin na otwarcie dzisiejszych zmagań na Manolo Santana Stadium, na głównej arenie pojawiła się Jelena Rybakina. Reprezentantka Kazachstanu walczyła o awans do najlepszej "32" z Eleną-Gabrielą Ruse. Mistrzyni Australian Open została przetestowana już podczas swojego pierwszego spotkania w stolicy Hiszpanii. Cały pojedynek z Rumunką potrwał 148 minut.

Miniony tydzień okazał się bardzo udany dla Jeleny Rybakiny. Po tym, jak reprezentantka Kazachstanu wyszła z opresji w ćwierćfinale WTA 500 w Stuttgarcie, broniąc dwóch meczboli w starciu z Leylah Fernandez, mistrzyni Australian Open 2026 pognała po tytuł. W dalszym etapie turnieju wygrała z Mirrą Andriejewą oraz Karoliną Muchovą. Oba spotkania zakończyły się wynikiem 7:5, 6:1 na korzyść wiceliderki kobiecego rankingu. Dzięki temu 26-latka zgarnęła swoje drugie trofeum w Porsche Tennis Grand Prix.
W związku z tym, że Rybakina przebywała w Niemczech aż do niedzieli, nie miała zbyt wiele czasu na odpoczynek i przygotowanie się do zmagań rangi "1000" w Madrycie. Przejście z halowych warunków do rywalizacji na otwartej przestrzeni, w dodatku na wysokości, mogło się wiązać z solidnym wyzwaniem dla Jeleny. Pierwszy mecz turniejowej "2" wyznaczono na piątek. Dzisiejszą rywalką reprezentantki Kazachstanu okazała się Elena-Gabriela Ruse.
Jelena Rybakina kontra Elena-Gabriela Ruse w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się od serwisu Rybakiny. Reprezentantka Kazachstanu utrzymała na starcie swoje podanie, ale kolejne minuty należały do rywalki. Niespodziewanie to Ruse jako pierwsza zgarnęła przełamanie, wykorzystując drugiego break pointa w trzecim gemie. W następnym fragmencie Jelena odrobiła stratę, a podczas siódmego rozdania posiadała nawet prowadzenie 30-0. Mimo to nie zdołała dorzucić trzeciego "oczka" z rzędu. Znów dała sobie odebrać serwis i Rumunka ponownie znalazła się z przodu.
Później Elena-Gabriela komfortowo dorzuciła piątego gema na własne konto, zbliżając się do wygranej w pierwszej partii. Turniejowa "2" miała ogromne problemy ze złapaniem właściwego rytmu, notowała sporo pomyłek. W trakcie dziewiątego rozdania, po podwójnym błędzie serwisowym mistrzyni tegorocznego Australian Open, doszło do równowagi. Wówczas Rybakina wyratowała się jeszcze dobrym podaniem, ale po zmianie stron Ruse domknęła partię. Ostateczny wynik seta brzmiał 6:4 na korzyść Rumunki. O tym, jak Jelena męczyła się ze swoją grą, najlepiej świadczą statystyki: 8 uderzeń kończących i aż 24 niewymuszone błędy.
Na starcie drugiej części pojedynku zobaczyliśmy najlepsze dotychczas wydanie Rybakiny. Kazaszka wreszcie skalibrowała swoje uderzenia i coraz częściej trafiała w kort. Bardzo szybko zrobiło się 4:0 na korzyść Jeleny. Osiągnięcie wysokiego prowadzenia okazało się zgubne dla turniejowej "2". 26-latka za bardzo się rozluźniła i straciła przewagę dwóch przełamań. Znów zobaczyliśmy frustrację na twarzy triumfatorki ze Stuttgartu. W ósmym gemie Ruse serwowała po wyrównanie na 4:4. Ostatecznie jednak nie doszło do remisu. W kluczowym momencie Rybakina przypilnowała sytuacji i zgarnęła dwa zacięte rozdania na swoje konto. Ostatecznie triumfowała w drugiej odsłonie 6:3.
Początek decydującej fazy spotkania toczył się pod dyktando serwujących. Taka sytuacja utrzymała się aż do czwartego gema. Wówczas Jelena nie wykorzystała dwóch piłek na remis i dała się przełamać. Zrobiło się 3:1 z perspektywy Ruse, przed Rumunką pojawiła się spora szansa na zwycięstwo. Po kilku minutach mieliśmy już jednak remis, przez co gra o wygraną została zainaugurowana na nowo. W końcówce jedenastego gema zobaczyliśmy ogromną klasę po stronie Rybakiny. Gdy tylko wyczuła swój moment, od razu przeszła do natarcia.
Po efektownym zagraniu z bekhendu doprowadziła do równowagi. Potem emocje udzieliły się Elenie-Gabrieli, przez co pojawił się break pointy dla turniejowej "2". Jelena poszła za ciosem i zdobyła przełamanie, dzięki czemu przy stanie 6:5 serwowała po awans do trzeciej rundy. Kazaszka domknęła rywalizację, chociaż potrzebowała do tego aż trzech meczboli. Ostatecznie triumfowała 4:6, 6:3, 7:5 po 148 minutach gry. W trzeciej rundzie zmierzy się z Qinwen Zheng.
Główne zmagania w Madrycie potrwają do 3 maja. Najważniejsze informacje dotyczące turniejów WTA i ATP można śledzić za pomocą tenisowej zakładki na stronie Interii.
















