Rybakina już po "starciu" z Anisimovą w Brisbane. Nie było taryfy ulgowej
Wielkimi krokami zbliża się turniej WTA 500 w Brisbane, a największą faworytką do końcowego triumfu będzie broniąca tytułu Aryna Sabalenka. Plany Białorusince postarają się pokrzyżować inne zawodniczki z czołówki rankingu WTA, w tym Jelena Rybakina i Amanda Anisimova. Kazaszka i Amerykanka spotkały się już na korcie, a relację z ich "starcia" zamieścili organizatorzy turnieju.

Wprawdzie na oficjalną inaugurację sezonu tenisowego trzeba czekać do pierwszego spotkania w ramach United Cup, ale część z czołowych zawodniczek zdążyła już zaprezentować się przed kibicami. Aryna Sabalenka brała udział w meczach pokazowych w Stanach Zjednoczonych, niedawno z kolei w "bitwie płci" zmierzyła się z Nickiem Kyrgiosem w Dubaju. W Shenzhen w imprezie pod egidą World Tennis Continental Cup doszło z kolei do meczu Igi Świątek z Jeleną Rybakiną.
Polka następnie rozpoczęła przygotowania do United Cup, Kazaszkę zobaczymy z kolei w Brisbane. Turniej rangi WTA 500 będzie stanowił poważne przetarcie przed wielkoszlemowym Australian Open (tam turniej główny rozpocznie się 18 stycznia i potrwa do 1 lutego) i przyniesie odpowiedź na pytanie, jak czołowe tenisistki są przygotowane do początku cyklu. W tym Aryna Sabalenka, wszak starcie z Kyrgiosem nie stanowiło wyznacznika formy pierwszej rakiety świata.
Tenis. WTA Brisbane. Rybakina i Anisimova już pokazały się na korcie
Kwalifikacje do turnieju w Brisbane ruszają 2 stycznia, zmagania w drabince głównej rozpoczną się cztery dni później. Na liście zgłoszeń poza wspomnianymi Sabalenką i Rybakiną, znalazły się też m.in. Jessica Pegula, Madison Keys, Mirra Andriejewa czy Jekaterina Aleksandrowa. Z czołowej "10" rankingu WTA zabraknie tylko Igi Świątek, Coco Gauff i Jasmine Paolini.
Najwyżej notowaną Amerykanką pod nieobecność Gauff będzie Amanda Anisimova (4. w rankingu WTA). I to właśnie finalistka ostatniego US Open spotkała się ostatnio na korcie z Rybakiną, o czym poinformowali organizatorzy turnieju w Brisbane. Jak się okazuje, Amerykanka i Kazaszka razem trenowały, a z zamieszczonego nagrania wynika, że nie było miejsca na taryfę ulgową - zawodniczki serwowały i returnowały z pełnym zaangażowaniem.
W Brisbane trenowała też już Sabalenka, o czym poinformowali organizatorzy na Instagramie. Białorusinka spotkała się też z dziennikarzami, odpowiadając m.in. na pytania o przegrany pokazowy mecz z Kyrgiosem.
"Muszę się zrewanżować, nie lubię pozostawiać otwartych spraw bez rozstrzygnięcia" - zadeklarowała liderka rankingu WTA cytowana przez PAP.
W następnym meczu zastosujemy inny format. Teraz nie zdawałam sobie sprawy z tego, że będę musiała się dostosować do innych warunków i to było dla mnie trochę trudne













