Do stolicy Stanów Zjednoczonych przyleciało w tym roku mnóstwo znanych nazwisk. Na liście startowej nie znalazła się co prawda Iga Świątek, ale nasz kraj dumnie reprezentowały dwie inne rodaczki. Najdalej dotarła Magdalena Fręch, która odpadła w ćwierćfinale. Z jednym zwycięstwem Waszyngton opuściła natomiast Magda Linette. Poznanianka w 1/8 finału nie poradziła sobie z Anną Kalinska.
Rosjanka za oceanem spisywała się bardzo dobrze. Poza Polką ograła następnie Clarę Tauson oraz Emmę Raducanu. W finale czekała na nią Leylah Fernandez. Dla występującej pod neutralną flagą tenisistki konfrontacja z Kanadyjką była niczym zderzenie ze ścianą. Finalistka US Open sprzed kilku lat dominowała na korcie i oddała przeciwniczce zaledwie trzy gemy. Starcie zakończyło się po 69 minutach wynikiem 6:1, 6:2.
Niespodzianka w Montrealu. 52 minuty i koniec. Ważne wieści dla Świątek
Leylah Fernandez najlepsza w Waszyngtonie. Niebawem pojawi się w Montrealu, turniej już trwa
Dla triumfatorki to największe osiągniecie w dotychczasowej karierze. Wspominaliśmy wyżej o wielkoszlemowym finale w Nowym Jorku. Wcześniej natomiast zwyciężała trzykrotnie w turniejach WTA 250. Dopiero teraz po raz pierwszy sięgnęła po puchar w "pięćsetce". I to w najlepszym możliwym momencie, ponieważ obiera teraz kurs na Montreal. Przed własną publicznością celuje w podobny rezultat. Do zdobycia w Kanadzie będzie tym razem aż tysiąc punktów.
Zmagania już się zresztą rozpoczęły. Na miejscu akcji znajduje się Iga Świątek, która czeka na przeciwniczkę. Wokół raszynianki panuje spore zainteresowanie. Mowa w końcu o świeżo upieczonej triumfatorce Wimbledonu. Ale Leylah Fernandez również nie narzeka na brak zainteresowania. Powód? Jej niedawna aktywność w mediach społecznościowych. Sportsmenka zaproponowała jednemu z internautów… wyjście na randkę. Zgłosić mógł się dosłownie każdy.
Taka jest prawda o triumfie Świątek na Wimbledonie. "Nie czułam"
"Nie czekaj i napisz do mnie. Czas, by wykorzystać swoją szansę" - napisała na Instagramie. "Było mnóstwo odpowiedzi. Myślę, że w pierwszych dniach otrzymałam może ponad 100 wiadomości. Mam więc wiele możliwości. Otrzymałam wiele odpowiedzi ze strony innych sportowców, włącznie z tymi, z którymi byłam rok temu na igrzyskach" - przyznała później na łamach "Tennisuptodate.com".













