11 dni temu Sara Bejlek miała okazję zmierzyć się z Igą Świątek w meczu o awans do trzeciej rundy WTA 1000 w Toronto. Dla Polki był to pierwszy pojedynek od miesiąca. Forma Raszynianki stanowiła wówczas niewiadomą. W premierowej odsłonie Raszynianka zdeklasowała Czeszkę, w drugiej zobaczyliśmy trochę więcej walki. Ostatecznie nasza reprezentantka triumfowała 6:0, 6:3 po 94 minutach rywalizacji.
Po porażce z późniejszą mistrzynią rozgrywek w Kanadzie, triumfatorka tegorocznych zmagań rangi "500" w Abu Zabi mogła się udać do Cincinnati. W miniony poniedziałek w ramach treningu miała nawet okazję pograć na korcie przez godzinę z Mają Chwalińską. Dzień później Bejlek poznała swoją przeciwniczkę w pierwszej rundzie imprezy w stanie Ohio. Czekały nas czeskie derby, bowiem po drugiej stronie siatki zameldowała się finalistką Wimbledonu sprzed pięciu lat - Karolina Pliskova. Spotkanie zakończyło się błyskawicznie.
WTA Cincinnati: Sara Bejlek kontra Karolina Pliskova w pierwszej rundzie
Mecz, który na papierze zapowiadał się na bardzo ciekawy pojedynek, już na samym początku toczył się pod dyktando młodszej z reprezentantek naszych południowych sąsiadów. Sara bardzo szybko osiągnęła prowadzenie 4:0, tracąc maksymalnie dwa punkty w gemie. Karolina zaczepiła się na grę dopiero w końcówce partii, podczas piątego rozdania miała 30-15 na returnie. Po zmianie stron były nawet piłki na premierowe "oczko" dla Pliskovej, ale ostatecznie gwiazda Wimbledonu 2021 nie wygrała ani jednego rozdania w premierowej odsłonie. Bejlek triumfowała 6:0 w tej fazie potyczki, wykorzystując trzeciego setbola.
Młodsza z Czeszek pewnie otworzyła drugą część pojedynku. Potem Karolina posiadała w sumie trzy okazje na 1:1, a mimo to znów doszło do przełamania. Tuż przed zmianą stron Pliskova w końcu doczekała się zwycięskiego gema, chociaż Sara posiadała piłkę na 3:0 przy własnym serwisie. Starsza z reprezentantek naszych południowych sąsiadów nie nacieszyła się jednak zbyt długo kontaktem wynikowym ze swoją rodaczką. Po pięciu rozdaniach było już 4:1 dla Bejlek. Spotkanie dobiegło końca już w ósmym gemie. Wtedy 20-latka zgarnęła jeszcze jednego breaka i po 65 minutach rywalizacji zapewniła sobie zwycięstwo 6:0, 6:2. Rywalką Sary w drugiej rundzie WTA 1000 w Cincinnati będzie kolejna Czeszka - rozstawiona z "23" Barbora Krejcikova.
















