Rosyjska półfinalistka French Open zdyskwalifikowana. Skandal w Brazylii
Rzadko zdarza się w zawodowym tenisie, by sędzia musiał kończyć mecz w sytuacji, gdy tenisista trafi piłką... drugiego. A do takiego skandalu doszło w spotkaniu o ćwierćfinał turnieju ITF W35 w Sao Paulo, sfrustrowana przegraną akcją Rosjanka Alisa Oktiabriewa odbiła piłkę w kierunku rywalki. I trafiła ją centralnie w brzuch. I choć prowadziła z rozstawioną z dwójką Caroliną Alves 5:7, 6:3, 3:2, mecz został przerwany. A utalentowana Rosjanka, półfinalistka juniorskiego French Open sprzed dwóch lat - uznana za przegraną.

W tenisie ziemnym podczas rywalizacji na korcie obowiązują pewne zasady zachowania, sędziowie mogą nakładać kary, zwykle oznaczające np. utratę punktu. Za rzucenie rakietą, za wyzywanie, za przekroczenie czasu na serwis. Może to się też później wiązać z karą finansową.
Niedopuszczalna i podlegająca natychmiastowej bezwzględnej reakcji jest jednak inna rzecz - trafienie piłką w osobę funkcyjną czy kibica w sytuacji, gdy nie jest prowadzona wymiana. Dużym echem odbiło się podobne zachowanie Igi Świątek w Indian Wells, gdy w trakcie meczu z Mirrą Andriejewą odbiła piłkę rzuconą przez ballboya - ta uderzyła w kort i poleciała do góry, w kierunku boksu z teamem polskiej zawodniczki. 23-latka miała szczęście, że nikogo nie trafiła. Później zaś doświadczyła tego w Charleston Qinwen Zheng.
Mniej szczęścia miał z kolei Novak Djoković w meczu o ćwierćfinał US Open w 2020 roku - pod koniec pierwszego seta w pojedynku z Pablo Carreno-Bustą. Serb pozbył się piłki po zakończeniu gema, odbił ją w bok i... trafił w jedną z kobiet pracujących przy obsłudze meczu. Po naradach zapadła decyzja - mecz zakończono, przegrał, stracił punkty i nagrody pieniężne.
To były jednak sytuacje, gdy uderzone zostały osoby postronne. W piątek w Brazylii doszło do... naruszenia cielesności innej zawodniczki. I to po zagraniu 16-latki.
Natychmiastowa dyskwalifikacja 16-letniej Rosjanki w Sao Paulo. Złamała podstawową tenisową zasadę
Mowa bowiem o Rosjance Alisie Oktabriewej, która kilka lat temu występowała nawet w dziecięcych turniejach w Polsce. Ma 16 lat, jeszcze przed 15. urodzinami dotarła do juniorskiego półfinału Roland Garros, ogrywając m.in. Tamarę Kostović czy Clervie Ngounoue. Zatrzymała ją dopiero Alina Korniejewa, wówczas jak równa z równą rywalizująca z Mirrą Andriejewą. Dziś Rosjanka próbuje już sił w profesjonalnych zmaganiach, zajmuje miejsce w szóstej setce rankingu i po serii turniejów w Antalyi (dwa wygrała) wyjechała do Brazylii.

Jej spotkanie z rozstawioną z dwójką Brazylijką Caroliną Alves (WTA 287) zostało przeniesione z czwartku na piątek, z uwagi na opady deszczu. Były na korcie w Sal Paulo (turniej rangi ITF W35) już blisko trzy godziny, gdy Oktiabriewa, "sfrustrowana stratą punktu", jak podał serwis tenisbrasil.uol.com.br, odrzuciła piłkę w kierunku rywalki. A ta została trafiona w brzuch. Ponieważ wszystko działo się poza akcją, Rosjanka została od razu zdyskwalifikowana. Mimo że prowadziła w trzecim secie 3:2.
Alves nic poważnego się nie stało - kilka godzin później przystąpiła do ćwierćfinałowego spotkania z kolejną Rosjanką - Marią Kozyriewą. I wygrała z nią 7:6 (5), 6:3. Z Brazylijką niecałe trzy tygodnie temu grała w tym kraju Katarzyna Kawa - Polka wtedy wyeliminowała tę zawodniczkę w Vacarii.
Zobacz również:










