Rosjanie wściekli po komunikacie WTA, szybko wyprowadzili kontratak. Padły mocne zarzuty
Ostatnie komunikaty WTA w sprawie wyróżnień dla najlepszych tenisistek wywołały spore poruszenie, wiele mówiło się m.in. o nagrodach dla Qinwen Zheng. W Rosji z kolei przyjrzano się informacji o braku nagrody dla Mirry Andriejewej, chociaż ta była nominowana w dwóch kategoriach. Finalnie utalentowana Rosjanka musiała uznać wyższość rywalek, o czym rozpisują się rosyjskie media. Jeden z serwisów postanowił szybko wyprowadzić kontratak i wystosować poważne zarzuty pod adresem WTA.

WTA, czyli organizacja zarządzająca kobiecym tenisem, 15 grudnia poinformowała o pierwszych wyróżnieniach dla najlepszych tenisistek minionych miesięcy. W plebiscycie na Zawodniczkę Roku, w którym głosowali przedstawiciele grup medialnych, z dużą przewagą nad rywalkami triumfowała Aryna Sabalenka.
Powody do radości, i to podwójne, ma także Qinwen Zheng. Chinka zgarnęła wyróżnienie od kibiców dla ulubionej zawodniczki, jej mecz z Coco Gauff w Rzymie uznano z kolei za "najlepszy mecz roku". Oba werdykty uznano za dość kontrowersyjne - w przypadku pierwszego poruszenie wywołał wpis WTA na temat tenisistki, w drugim przypadku internauci nie zostawili suchej nitki na samej nominacji.
Wśród wyróżnionych znalazła się także Amanda Anisimova. Amerykanka, która ma rosyjskie korzenie, w ubiegłym sezonie dotarła do finałów wielkoszlemowego Wimbledonu i US Open, sięgnęła też po triumfy w Dosze i Pekinie. Jej wyniki doceniono, przyznając jej tytuł "Postępu Roku". W uzasadnieniu przypomniano wspomniane wcześniej sukcesy 24-latki oraz przytoczono pozostałe.
Anisimova dotarła również do finału WTA 500 HSBC Championships w londyńskim Queen's Club, zadebiutowała w pierwszej dziesiątce rankingu w lipcu i po raz pierwszy zakwalifikowała się do WTA Finals, co zwieńczyło niezapomniany sezon
W Rosji gorąco po werdykcie WTA. Pominięto Mirrę Andriejewą
Wieść o tym werdykcie szybko dotarły do Rosji. Popularny serwis Championat skupił się w tym kontekście przede wszystkim na... porażce rosyjskich tenisistek, które również były nominowane w kategorii "Postęp Roku".
"Mirra Andriejewa i Aleksandrowa przegrały z Anisimovą w konkursie o tytuł 'Postępu Roku'" - brzmi tytuł, w którym przypomniano, że oprócz Amandy Anisimovej, Mirry Andriejewej i Jekateriny Aleksandrowej nominowane były także Linda Noskova Clara Tauson.
Inny poczytny serwis, sports.ru w tytule swojego tekstu poinformował o nagrodzie nie tylko dla Anisimovej, ale też Victorii Mboko, którą okrzyknięto "Debiutantką Roku". Również dziennikarze tego portalu nie przeszli obojętnie obok braku wyróżnienia dla Andriejewej.
Mirra Andriejewa została nominowana do nagród "Postęp roku" i "Para deblowa roku", ale nie otrzymała żadnej nagrody
Krok dalej poszedł serwis sportmk.ru. Tam postanowiono najpierw przypomnieć, że kilka dni temu Andriejewa otrzymała w Moskwie nagrodę dla najlepszej rosyjskiej tenisistki roku, a następnie poinformować o braku wyróżnienia od WTA. I to w mocnych słowach.
"Stowarzyszenie Tenisa Kobiet (WTA), organ zarządzający elitarnym cyklem profesjonalnych rozgrywek tenisowych kobiet, ogłosiło zwyciężczynie pierwszej edycji dorocznej gali WTA Awards 15 grudnia 2025 roku. Nie znalazła się wśród nich ani jedna Rosjanka, w tym Mirra Andriejewa. To po raz kolejny zademonstrowało stronniczość i upolitycznienie organizacji" - stwierdzono.














