Reklama

Reklama

Roland Garros. W niedzielę bez meczów Polaków

Inauguracyjnego dnia tegorocznej edycji wielkoszlemowego French Open nie zaprezentuje się nikt z polskich tenisistów. W planie na niedzielę jest jednak kilka ciekawie zapowiadających się meczów, m.in. Brytyjczyka Andy'ego Murraya ze Szwajcarem Stanem Wawrinką.

W głównej drabince singla na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa w tym sezonie wystąpi czworo biało-czerwonych: Magda Linette, Iga Świątek, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak. Mecz otwarcia żadnego z nich jednak nie znalazł się w programie pierwszego dnia turnieju. Spotkania pierwszej rundy będą rozgrywane jeszcze w poniedziałek i wtorek.

Reklama

Na niedzielę wyznaczono jeden z największych hitów tej fazy zmagań, który będzie meczem dnia na korcie centralnym. Zarówno Murray, jak i Wawrinka mają na koncie po trzy tytuły wielkoszlemowe. Tylko drugi z nich zna smak triumfu w Paryżu. Poznał go w 2015 roku, a dwa lata później zatrzymał się na finale. W półfinale edycji z 2017 roku stoczył pamiętny, pięciosetowy pojedynek ze swoim najbliższym rywalem. Brytyjczyk w decydującym meczu tej imprezy wystąpił raz - cztery lata temu, ale poza tym cztery razy dotarł do półfinału.

Obaj ci zawodnicy zaliczani byli jeszcze kilka lat temu do ścisłej światowej czołówki. Szkot jednak ostatnio zmagał się z przewlekłymi kłopotami zdrowotnymi i w efekcie tego obecnie zajmuje dopiero 111. miejsce w rankingu. Udział w tegorocznej edycji French Open byłemu liderowi światowej listy zapewniła tzw. dzika karta przyznana przez organizatorów. Wawrinka sześć lat temu był trzeci w rankingu, ale później także we znaki dały mu się problemy ze zdrowiem i jest teraz 17. rakietą świata, a stolicy Francji jest rozstawiony z "16".

Pierwszego dnia turnieju odbędzie się też najciekawiej zapowiadające się spotkanie pierwszej rundy w kobiet. Występująca z numerem dziewiątym Brytyjka Johanna Konta zmierzy się z 16-letnią Amerykanką Cori Gauff, która była jedną z rewelacji ubiegłorocznego Wimbledonu i styczniowego Australian Open. Interesujący może być także mecz Japończyka Kei Nishikoriego z rozstawionym z "32" Brytyjczykiem Danielem Evansem.

W niedzielę zaprezentuje się też mająca ostatnio dobrą passę Simona Halep. Rumunka w Paryżu występuje z "jedynką" pod nieobecność pierwszej na liście WTA Ashleigh Barty. Jeśli sięgnie po tytuł, to zepchnie Australijkę z fotela liderki. Udział w turnieju rozpocznie też tego dnia finalistka niedawnego French Open Białorusinka Wiktoria Azarenka (10.).

French Open po raz pierwszy w historii rozgrywany jest jesienią. Tradycyjnie odbywa się na przełomie maja i czerwca, ale tym razem imprezę przełożono ze względu na pandemię koronawirusa. Mecze ma oglądać z trybun maksymalnie tysiąc osób dziennie.

Z udziału w paryskich zawodach zrezygnowali - poza mającą obawy związane z Covid-19 Barty - m.in. Szwajcar Roger Federer (przeszedł operację kolana) i triumfatorka niedawnego US Open Naomi Osaka (kontuzja uda).

Hiszpan Rafael Nadal będzie walczył o 13. triumf w tym turnieju i wyśrubowanie własnego rekordu. Serb Novak Djoković z kolei chciałbym poprawić sobie humor po dyskwalifikacji w 1/8 finału US Open za niezamierzone uderzenie piłką sędzi liniowej. Amerykanka Serena Williams podejmie z kolei następną próbę zdobycia 24. tytułu wielkoszlemowego w singlu i wyrównania rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court.

Stawkę polskich uczestników uzupełnia deblista Łukasz Kubot. Magdalena Fręch nie przeszła eliminacji, a Katarzyna Kawa została z nich wykluczona po tym, jak otrzymała pozytywny wynik badania na obecność koronawirusa.

W tym roku po raz pierwszy kort centralny im. Phillipe'a Chatriera będzie miał dach, a na czterech największych obiektach kompleksu zainstalowano oświetlenie.

an/ krys/

Dowiedz się więcej na temat: roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje