Reklama

Reklama

Roland Garros. Stan Wawrinka lepszy na otwarcie od Andy'ego Murraya

Zapowiadany jako hit pierwszej rundy Rolanda Garrosa mecz między Szwajcarem Stanem Wawrinką i Brytyjczykiem Andym Murrayem okazał się bardzo jednostronny. Pojedynek tenisistów, z których każdy ma w dorobku trzy tytuły wielkoszlemowe, pierwszy z nich wygrał 6:1, 6:3, 6:2.

Zawodnicy ci stoczyli pamiętny, pięciosetowy pojedynek w półfinale paryskiej imprezy z 2017 roku. Wówczas również górą był Wawrinka. W niedzielę pierwsze trzy gemy trwały łącznie ok. 20 minut i wydawało się, że tym razem kibiców znów czeka zacięty mecz między tymi tenisistami. Szwajcar jednak wskoczył potem na wyższy poziom, który okazał się nieosiągalny dla Murraya. Ten ostatni niespodziewanie szybko stał się tylko tłem na przeciwnika i po niewiele ponad półtorej godzinie zakończył występ w turnieju. Gracz z Lozanny zanotował 42 uderzenia wygrywające, a Szkot zaledwie 10.

Reklama

"Chłód i wilgoć sprawiły, że warunki do gry były bardzo trudne. Bardzo się cieszę, że mimo to zagrałem bardzo dobrze. Jestem bardzo zadowolony z zaprezentowanego poziomu" - podsumował Helwet.

Poprzednio zdobywcy tytułów wielkoszlemowych zmierzyli się już na otwarcie w imprezie tej rangi osiem lat temu.

Była to 21. konfrontacja tych zawodników. Po raz dziewiąty lepszy był Wawrinka. Obaj jeszcze kilka lat temu zaliczani byli do ścisłej światowej czołówki, ale w ostatnich latach zmagali się z przewlekłymi kłopotami zdrowotnymi. Brytyjczyk w ciągu roku przeszedł dwie operacje biodra, w efekcie czego obecnie zajmuje dopiero 111. miejsce w rankingu. Udział w tegorocznej edycji Rolanda Garrosa byłemu liderowi światowej listy zapewniła tzw. dzika karta przyznana przez organizatorów. Raz - cztery lata temu - dotarł do finału tej imprezy, a czterokrotnie odpadł rundę wcześniej.

Szwajcar w 2014 rok był trzeci w rankingu ATP, ale później nieraz we znaki dawało mu się kolano, które wymagało kilku interwencji chirurgicznych. Teraz jest 17. rakietą świata, a w stolicy Francji występuje z "16".

Zna on już smak triumfu na kortach im. Rolanda Garrosa - poznał go w 2015 roku, a dwa lata później zatrzymał się na finale. Jego kolejnym rywalem będzie Niemiec Dominik Koepfer.

Wyniki niedzielnych meczów 1. rundy singla mężczyzn Rolanda Garrosa:

Jannik Sinner (Włochy) - David Goffin (Belgia, 11) 7:5, 6:0, 6:3
Sebastian Korda (USA) - Andreas Seppi (Włochy) 6:2, 4:6, 6:3, 6:3
Benjamin Bonzi (Francja) - Emil Ruusuvuori (Finlandia) 6:2, 6:4, 4:6, 6:4
John Isner (USA, 21) - Elliot Benchetrit (Francja) 6:4, 6:1, 6:3
Stefano Travaglia (Włochy) - Pablo Andujar (Hiszpania) 6:3, 6:4, 6:4
Taylor Fritz (USA, 27) - Tomas Machac (Czechy) 7:5, 7:6 (7-2), 1:6, 2:6, 6:3
Federico Coria (Argentyna) - Jason Jung (Tajwan) 7:5, 7:6 (8-6), 7:6 (7-3)
Kei Nishikori (Japonia) - Daniel Evans (W.Brytania, 32) 1:6, 6:1, 7:6 (7-3), 1:6, 6:4
Marco Cecchinato (Włochy) - Alex de Minaur (Australia, 25) 7:6 (11-9), 6:4, 6:0
Dominik Koepfer (Niemcy) - Antoine Hoang (Francja) 6:2, 3:6, 6:1, 6:1
Diego Schwartzman (Argentyna, 12) - Miomir Kecmanovic (Serbia) 6:0, 6:1, 6:3
Stanislas Wawrinka (Szwajcaria, 16) - Andy Murray (Wielka Brytania) 6:1, 6:3, 6:2
Benoit Paire (Francja, 23) - Kwon Soon Woo  (Korea Południowa) 7:5, 6:4, 6:4
Norbert Gombos (Słowacja) - Borna Coric (Chorwacja, 24) 6:4, 3:6, 6:3, 6:4
Jurij Rodionov (Austria) - Jeremy Chardy (Francja) 3:6, 4:6, 7:6 (8-6), 6:4, 10:8
Radu Albot (Mołdawia) - Jordan Thompson (Australia) 6:2, 6:4, 6:1
Juan Londero (Argentyna) - Federico Delbonis (Argentyna) 6:4, 7:6 (7-1), 2:6, 1:6, 14:12
Alexander Zverev (Niemcy, 6) - Dennis Novak (Austria) 7:5, 6:2, 6:4
Lorenzo Giustino (Włochy) - Corentin Moutet (Francja) 0:6, 7:6 (9-7), 4:3 - mecz przerwany


Dowiedz się więcej na temat: Stan Wawrinka | Andy Murray

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje