Reklama

Reklama

Roland Garros: Serena Williams i Garbine Muguruza w finale

Rozstawiona z numerem jeden Amerykanka Serena Williams pokonała Holenderkę Kiki Bertens 7:6 (9-7), 6:4 w półfinale wielkoszlemowego turnieju na kortach Rolanda Garrosa w Paryżu. Obrończyni tytułu w finale spotka się z turniejową "czwórką" Hiszpanką Garbine Muguruzą, która okazała się lepsza od Australijki Samanthy Stosur 6:2, 6:4.

Już sam awans Kiki Bertens do półfinału było dużą niespodzianką. 24-letnia Holenderka po drodze wyeliminowała m.in. Szwajcarkę Timeę Bacsinszky i Amerykankę Madison Keys. Zdecydowaną faworytką pojedynku o wielki finał Rolanda Garrosa była Serena Williams. Zwłaszcza, że tuż przed rozpoczęciem spotkania Bertens miała problemy z mięśniem lewej łydki.

Holenderka wyszła na kort mocno zmobilizowana i szybko przełamała serwis rywalki obejmując prowadzenie 2:0. W piątym gemie, przy stanie 3:1, 24-letnia tenisistka miała trzy break pointy, ale obrończyni tytułu wyszła obronną ręką z opresji. Liderka światowego rankingu odrobiła stratę przełamania w 10. gemie (5:5), a chwilę później po raz pierwszy w tym spotkaniu to faworytka prowadziła 6:5. Bertens nie złożyła broni i doprowadziła do remisu.

O zwycięstwie w pierwszym secie zadecydował tie-break, który był pełen zwrotów akcji. Williams miała już trzy punkty przewagi (5-2) i wydawało się, że kontroluje sytuację. Tymczasem Bertens wyrównała na 5:5, ale po jej błędzie setbola miała rywalka. Amerykanka zepsuła dwie akcje przy siatce i sytuacja się odwróciła - to Bertens miała okazję na zakończenie seta. Liderka światowego rankingu obroniła się znakomitym returnem (7:7). Kolejne dwa punkty padły łupem Williams, która po 55 minutach gry rozstrzygnęła pierwszą partię na swoją korzyść. Komentator Eurosportu Mats Wilander stwierdził w przerwie meczu, że Williams uciekła spod topora.

Drugi set rozpoczął się podobnie jak pierwszy od prowadzenia Holenderki 2:0 z przełamaniem. Amerykanka błyskawicznie odpowiedziała tym samym (2:2). Przełomowy moment miał miejsce w siódmym gemie, kiedy 34-letnia Williams wykorzystała break pointa (4:3). Bertens ambitnie walczyła broniąc trzy meczbole przy własnym podaniu w dziewiątym gemie (4:5). Liderka światowego rankingu szansy nie zmarnowała wygrywając drugą partię 6:4.

Reklama

Wyniki półfinałów gry pojedynczej kobiet:

Serena Williams (USA, 1) - Kiki Bertens (Holandia) 7:6 (9-7), 6:4

Garbine Muguruza (Hiszpania, 4) - Samantha Stosur (Australia, 21) 6:2, 6:4


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje