Reklama

Reklama

Roland Garros: Novak Djoković był blisko dyskwalifikacji

Novak Djoković awansował w czwartek do półfinału Rolanda Garrosa, ale był blisko dyskwalifikacji. Wszystko przez rzucenie przez niego rakietą, która na szczęście nie trafiła w sędziego liniowego.

Do zdarzenia, które o mały włos nie zakończyło się wykluczeniem numeru jeden na świecie z turnieju, doszło w drugim gemie trzeciego seta meczu z Czechem Tomaszem Berdychem.

Sfrustrowany niewykorzystaniem szansy na przełamanie, Serb rzucił rakietę o ziemię, a ta odbiwszy się poleciała do tyłu. Gdyby trafiła w znajdującego się nieopodal sędziego liniowego, który musiał ruszyć się ze swojego miejsca, to tenisista zostałby zdyskwalifikowany.

Nic więc dziwnego, że Djoković pospieszył z szybkimi przeprosinami do sędzi prowadzącej to ćwierćfinałowe spotkanie Evy Asderaki Moore, unikając nawet ostrzeżenia.

Reklama

"Miałem szczęście. Przeprosiłem wszystkich, którzy mogli ucierpieć w tym incydencie. Nie miałem jednak takich intencji. To po prostu było nieszczęśliwe odbicie, ale wszystko zakończyło się dobrze. Tyle mogę powiedzieć o tym zdarzeniu" - stwierdził serbski tenisista.

Djoković, dzięki awansowi do półfinału Rolanda Garrosa, jako pierwszy zapewnił sobie udział w ATP World Tour Finals w Londynie. Serb wygrał kończącą sezon imprezę pięciokrotnie, w tym cztery ostatnie edycje.

29-letni lider światowego rankingu ATP w czwartek pokonał w Paryżu Czecha Tomasa Berdycha 6:3, 7:5, 6:3. Również w ubiegłym roku przepustkę do ATP World Tour Finals dał mu awans do najlepszej "czwórki" zmagań na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa.

Dominacja Serba w tym sezonie jak na razie nie podlega dyskusji - wygrał pięć turniejów, w tym wielkoszlemowy Australian Open.

ATP World Tour Finals odbędzie się w dniach 13-20 listopada w Londynie. Najwięcej triumfów w tej imprezie - sześć - ma na koncie Szwajcar Roger Federer. Serb ma w dorobku o jeden mniej. Zawodnik z Belgradu, który po raz 10. wystąpi w kończącej sezon imprezie, po raz pierwszy wygrał w 2008 roku. Świętował także sukces w czterech ostatnich edycjach.

Reklama

Reklama

Reklama