Reklama

Reklama

Roland Garros. Nieudany początek kwalifikacji Urszuli Radwańskiej

230. tenisistka rankingu WTA Urszula Radwańska przegrała z Belgijką Greet Minnen (125.) 7:5, 3:6, 1:6 w pierwszej rundzie kwalifikacji do wielkoszlemowego Rolanda Garrosa w Paryżu. Mecz trwał dwie godziny i 18 minut, a z powodu przerw spowodowanych deszczem prawie cztery godziny.

Jednym z najlepszych i najbardziej efektownych momentów meczu był już pierwszy gem. Po długich wymianach i grze na przewagi za szóstym podejściem padł łupem Minnen, która była rozstawiona z "17" w kwalifikacjach.

Młodsza z sióstr Radwańskich szybko powetowała to sobie i wygrała trzy kolejne gemy, przełamując raz rywalkę. Prowadzenie 3:1 nie utrzymało się długo, po chwili Belgijka także miała swój lepszy okres i po przełamaniu z jej strony było 3:3.

Urszula Radwańska lepiej grała w pierwszym secie

Pierwszy set Radwańska zakończyła po swojej myśli 7:5, prezentując się bardziej regularnie. Nie wykorzystała co prawda break pointów w gemie numer siedem, ale w 11. gemie zrobiła to i przypieczętowała zwycięskiego seta chwilę później.

Reklama

Z powodu opadów deszcze przerwa pomiędzy partiami była dłuższa niż zwykle.

Set drugi ponownie rozpoczął się od bardzo wyrównanych piłek i gry na przewagi, podobnie jak w pierwszym secie po dłuższej rywalizacji o gema, lepsza okazała się Minnen.

Lepiej prezentowała się w nim Belgijka, która w szóstym gemie przełamała Polkę, a w kolejnym obroniła dwa break pointy. Finalnie zwyciężyła w tej części meczu 6:3, w dziewiątym gemie wygrywając do zera.

Dłuższa przerwa między setami Urszuli Radwańskiej

30-letnia Radwańska zrobiła sobie dłuższą przerwę przed decydującą partią. Gdy wróciła na kort przegrała pierwszego gema, tracąc go za drugim break pointem.

W drugim gemie Polka wywalczyła sobie okazję na na odrobienie strat, ale w tym momencie zaczęła się potężna ulewa i spotkanie ponownie zostało przerwane.

Tenisistki wróciły na kort numer 12 po ponad godzinnej przerwie. Minnen obroniła break pointa, wygrała gema, a w następnym ponownie przełamała podanie Radwańskiej, obejmując prowadzenie 3:0.

Polka częściowo odrobiła stratę, ale co z tego jak w piątym gemie znowu pozwoliła odebrać sobie serwis. 23-letnia Belgijka poszła za ciosem. Wygrała dwa kolejne gemy i za drugą piłką meczową przypieczętowała awans do drugiej rundy kwalifikacji.

- Nie czuję piłki - narzekała pod koniec poniedziałkowego spotkania, nie tylko przerywanego przez deszcz, ale i rozgrywanego przy dość mocnym wietrze, Radwańska.

I runda kwalifikacji Rolanda Garrosa w grze pojedynczej kobiet:

Greet Minnen (Belgia, 17.) - Urszula Radwańska (Polska) 5:7, 6:3, 6:1

MR, Pawo

Dowiedz się więcej na temat: urszula radwańska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje