Reklama

Reklama

Roland Garros. Naomi Osaka wycofała się z turnieju

Naomi Osaka - wiceliderka rankingu WTA - wycofała się z udziału w turnieju Rolanda Garrosa. - Myślę, że najlepszą rzeczą dla imprezy, zawodników i mojego samopoczucia jest rezygnacja z dalszej gry, by wszyscy w Paryżu mogli w pełni skupić się na tenisie - napisała w oficjalnym oświadczeniu 23-latka.

Przed rozpoczęciem zmagań na paryskich kortach Osaka zadeklarowała, że będzie bojkotować konferencje prasowe. Argumentowała, że chce w ten sposób zwrócić uwagę na problemy związane ze zdrowiem psychicznym.

Słowa dotrzymała. Nie stawiła się na spotkaniu z dziennikarzami poprzedzającym Rolanda Garrosa. Po tym, jak pokonała w pierwszej rundzie Patricię Marię Tig udzieliła krótkiej wypowiedzi, ale nie stawiła się na konferencji. 

Zgodnie z obowiązującymi podczas imprez wielkoszlemowych przepisami Osaka została ukarana za to grzywną w wysokości 15 000 dolarów. Przedstawiciele wszystkich czterech turniejów tej rangi wydali w niedzielne popołudnie wspólne oświadczenie, w którym zaznaczyli, że przy kontynuacji bojkotu 23-letnia tenisistka narazi się na surowsze sankcje, które grożą za powtarzające się naruszenia regulaminu. W grę wchodziła nawet dyskwalifikacja z zawodów Wielkiego Szlema.

Reklama

Naomi Osaka wycofała się z Rolanda Garrosa

Po rozważeniu wszelkich argumentów, Osaka postanowiła wycofać się z Rolanda Garrosa.

- Nigdy nie chciałam doprowadzić do rozpraszania innych i akceptuję fakt, że podjęłam swoją akcję w nie najlepszym momencie, a mój przekaz mógł być bardziej klarowny. Co ważniejsze, nigdy nie bagatelizowałam zdrowia psychicznego. Prawdą jest, że cierpię na długie ataki depresji od czasu US Open w 2018 roku i miałam okropny czas, walcząc z tym - napisała Osaka.

Jej oświadczenie skomentowała aktorka Jameela Jamil, nawołując do ogólnego bojkotu turnieju.

TB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL