Reklama

Reklama

Roland Garros. Nadal zagra o 10. tytuł w Paryżu, Wawrinka o drugi

Jedno zwycięstwo dzieli Hiszpana Rafaela Nadala od rekordowego 10. triumfu w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie. W niedzielnym finale rozstawiony z "czwórką" tenisista zmierzy się ze Szwajcarem Stanem Wawrinką (3.), który wygrał paryską imprezę dwa lata temu.

Obaj zawodnicy dobrze spisują się w Paryżu - do półfinału żaden z nich nie stracił seta. Nadal podtrzymał tę tendencję w kolejnym spotkaniu. Szwajcar w walce o finał rozegrał pięciosetowy pojedynek z liderem rankingu ATP Brytyjczykiem Andym Murrayem, który trwał cztery i pół godziny.

Zawodnik z Majorki rozprawiał się z dotychczasowymi rywalami bardzo szybko - oddał im łącznie 29 gemów. Dotychczas dwukrotnie udało mu się triumfować w Rolandzie Garrosie bez przegrania żadnej partii. Dokonał tego w 2008 i 2010 roku. Poza nim tylko dwóch tenisistów może pochwalić się takim dokonaniem - Szwed Bjoern Borg (1978 i 1980) i Rumun Ilie Nastase (1973).

Reklama

Ze względu na dziewięć dotychczasowych triumfów w tej imprezie Hiszpan, który 3 czerwca skończył 31 lat, nazywany jest "królem Paryża". Od 2005 roku Hiszpan wygrał rekordowe dziewięć razy ten turniej i zanotował w nim dotychczas zaledwie dwie porażki - z Robinem Soederlingiem w 2009 roku i Novakiem Djokoviciem dwa lata temu. W poprzednim sezonie wycofał się przed spotkaniem trzeciej rundy z powodu kontuzji nadgarstka.

Największe sukcesy odnosi on właśnie na "mączce" - w kwietniu i maju triumfował w Monte Carlo, Barcelonie oraz Madrycie (dwa pierwsze turnieje wygrał po raz 10.).

W decydującym spotkaniu w Wielkim Szlemie zagra po raz 22., a na koncie ma 14 tytułów wywalczonych w imprezach tej rangi. Wawrinka ma skromniejszy dorobek - wygrał trzy takie turnieje, w tym Rolanda Garrosa 2015. Może jednak pochwalić się stuprocentową skutecznością - dotychczas za każdym razem gdy docierał do wielkoszlemowego finału, to kończył się on jego sukcesem. O ile jednak Nadal ostatni sukces w zawodach tej rangi odniósł trzy lata temu, to zawodnik z Lozanny wszystkie trzy triumfy zanotował właśnie w ciągu ostatnich trzech lat.

Bilans ich dotychczasowych pojedynków przemawia wyraźnie na korzyść gracza z Półwyspu Iberyjskiego - był lepszy w 15 z 18 meczów, w tym w pięciu z sześciu rozgrywanych na kortach ziemnych. W Wielkim Szlemie zmierzyli się trzykrotnie. W trzeciej rundzie Australian Open 2007 oraz w ćwierćfinale Rolanda Garrosa 2013 ze zwycięstwa cieszył się zwyciężył Nadal, a w finale Australian Open sprzed trzech lat Szwajcar.

Stawką niedzielnego pojedynku poza tytułem będzie też pozycja wicelidera światowego rankingu. Przegrany będzie trzeci. Początek spotkania o 15.00 Transmisja w Eurosporcie.

Tego dnia odbędzie się również finał kobiecego debla. Triumfatorki sprzed dwóch lat Amerykanka Bethanie Mattek-Sands i Czeszka Lucie Szafarzova zmierzą się z Australijkami Ashleigh Barty i Casey Dellacquą.

Reklama

Reklama

Reklama