Reklama

Reklama

Roland Garros: Nadal w pierwszej rundzie stracił trzy gemy

Rafael Nadal wygrał w poniedziałek 60. mecz w wielkoszlemowym turnieju im. Rolanda Garrosa, który odbywa się w Paryżu. Rozstawiony z numerem jeden Hiszpan, ośmiokrotny triumfator tej imprezy, pokonał Amerykanina Robby'ego Ginepriego 6:0, 6:3, 6:0.

Mecz Nadala, lidera światowego rankingu, z 279. na liście Gineprim odbył się na korcie im. Suzanne Lenglen, drugim co do wielkości stadionie, na których odbywają się mecze Roland Garros.

Zdaniem wielu ekspertów i zawodników, Hiszpan - rekordzista pod względem liczby zwycięstw w jednej imprezie Wielkiego Szlema, zasłużył na to, by zagrać w poniedziałek na korcie centralnym im. Philippe'a Chatriera.

"To dość dziwne. Jak wiele razy musi wygrać ten turniej, by zagrać na Chatrierze?" - zauważył rozstawiony z numerem 10. Amerykanin John Isner.

Reklama

Tenisista z Majorki po zakończeniu poniedziałkowego spotkania zaznaczył jednak, że nie czuje się urażony.

"Takie sprawy nie mają dla mnie zbyt dużego znaczenia. Udział w Roland Garros to przyjemność i prawdziwy honor. Mam stąd wiele cudownych wspomnień i nie ważne, czy gram na korcie centralnym czy na którymkolwiek innym" - podkreślił.

Ginepri najlepszy okres w karierze miał w 2005 roku, gdy był 15. rakietą świata. W tegorocznej edycji French Open wystąpił dzięki "dzikiej karcie".

Nadal, najlepszy w stolicy Francji w latach 2005-08 i 2010-13, w drugiej rundzie zmierzy się z Austriakiem Dominikiem Thiemem, który pokonał w poniedziałkowy wieczor Francuza Paul-Henriego Mathieu 6:4, 7-6 (7-3), 6:2

Dowiedz się więcej na temat: rafael nadal | roland garros

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje